Wywietlono posty znalezione dla frazy: małe wspólnoty





Temat: Koniec PSM?
Małe wspólnoty z natury rzeczy będą upośledzone ponieważ nie mają możliwości
rozłożenia pewnych stałych kosztów na większą liczbę mieszkańców. Jaki ma sens
np zatrudnienie prawnika, księgowej, dozorcy czy też konserwatorów (wod-kan,
co, instalacje elektryczne i gazowe itp) dla powiedzmy kilkunastu lokali ? Kto
będzie w stanie udźwignąć te obciążenia do czynszu ? Ponadto nieuniknione są
konflikty na tle uzgodnień np czy remontować dach, skoro lokator z parteru
uzna, że to nie jest pilne bo jemu na głowę nie kapie. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: ło jezu cu za debil
no własnie spółdzielnie potrafią planować wydatki z dużym
wyprzedzeniem. poza tym często mogą obniżać koszta dzięki efektowi
skali, zaś małe wspólnoty mogą o tym co najwyżej marzyć.
sama idea spółdlzielni jest ze wszech miar dobra i nie jest wymysłem
prl, co chcieliby wmawiać wszystkim "dziennikarze" i "specjaliści"
publikujkący właśnie w takich cudach jak nasz dziennik.

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Społecznikowska tradycja zamiast ogrodzeń - jak...
Podpowiedź dla Redakcji.
Dawniej budowało się kamienice, lub proste czynszówki w systemie zabudowy
zwartej, gdzie podwórka stanowiły naturalne ogrodzenia tworzące male wspólnoty.
To wprowadzenie gomułkowskiej wielkiej płyty i kretyńskie koncepcje francuskich
urbanistów bezkrytyczne przeszczepiane do Polski spowodowały zanik wspólnot
mieszkańców i troski o WŁASNE dobro.
Klasyczny przykład - osiedle "za Żelazną Bramą". Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Spółdzielszczyzna w spółdzielni JARY
Do prawnika-spół!
Prawnik-spół chce za wszelką cenę likwidacji spółdzielni! Likwidacja
spółdzielni to najgorsza rzecz, jaka może mieć miejsce i dlatego nikt przy
zdrowych zmysłach tego nie planuje poprzez zapisy w statucie.
Chyba prawnik-spół jest jakimś kolegą kogoś z zarządców wspólnot, bo tym bardzo
zależy na zniszczeniu spółdzielni. W dużej spółdzielni jedni płacą za drugich i
sa właśnie pieniądze na działalność spółdzielni, co nie będzie miało miejsca w
małych wspólnotach, jednobudynkowych,co będzie bardzo niebezpieczne w przypadku
jakiegoś większego remontu.
Nie twierdzę, że w naszej spółdzielni wszystko jest dobrze, ale likwidacja
dobrze w końcu działającej spółdzielni to przesada mająca służyć jakiemuś
zaspokojeniu ambicji zaciętych wrogów spółdzielczości. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Rafał
mieszkałem w spółdzielni przy metrze i na skraju. pierwsza droższa od drugiej.
teraz mieszkam we wspólnocie i czynsz mam taki sam, jak w mniejszym o połowe
mieszkaniu na skraju...

w skrócie w małych wspólnotach większa kontrola wydatków. ale może się niebawem
okazać, że np. zawali się dach i będzie trzeba się na naprawe zrzucać, bo
fundusz remontowy nowego budynku nie jest zbyt wysoki. ale jednym z czynników
wyboru tego a nie innego mieszkania był niski czynsz.

pozdrawiam sąsiada. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Jak oszczędzać ciepło
jassp napisał:


> Właśnie, że jest tak sytuacja! A co z mieszkaniami szczytowymi, przecież nie
są one ogrzewane ze wszystkich stron, w skrajnym przypadku tylko z dołu i z
> jednej ze ścian? A jak sąsiedzi też nie grzeją to co wtedy? Znam takie
> przypadki.

Ja też znam taki przypadek - w Murmańsku, był artykuł w gazecie. Zamarzły w
blokach wszystkie rury i grzejniki. Nie mówmy tu o szczytach. To nieszczególne
miesca na zamieszkanie. Powinny na wstępie mieć mniejszą cenę za metr^2
uwzględniając późniejsze wyższe rachunki za ciepło.
Jak oszczędzać ciepło? Może odcinać się od spółdzielni? Małe wspólnoty
mieszkaniowe - taki pojedyńczy budynek 3 piętrowy można ogrzać z innego
tańszego źródła niż sieć miejska.
Pzdr.
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Jak oszczędzać ciepło
Gość portalu: Pello napisał(a):


> Jak oszczędzać ciepło? Może odcinać się od spółdzielni?
Małe wspólnoty
> mieszkaniowe - taki pojedyńczy budynek 3 piętrowy można
ogrzać z innego
> tańszego źródła niż sieć miejska.
> Pzdr.

A ile trzeba zainwestować i po jakim czasie zwróci się
inwestycja? Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Maszty telefonii komórkowej na dachach budynków
gazetnik3 napisał:
> Proponuję Ci nie podpisywać umowy, która Tobie nie odpowiada. Jako członek
> wspólnoty masz do tego prawo!

No może jednak niezupełnie masz rację... Wspólnota większością udziałów
podejmuje decyzję (uchwałę) i wtedy każdy jej członek ma prawo się
wypowiedzieć, natomiast umowę będącą konsekwencją tej decyzji podpisuje w
imieniu tej wspólnoty już tylko zarząd (z wyjątkiem tzw. "małych" wspólnot)...
tak więc jak widzisz twoje zdanie niezupełnie jest prawdziwe...

Natomiast założycielka wątku zawsze może zaskarżyć uchwałę podnosząc np.
naruszenie swoich interesów i żądać jej unieważnienia...
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Sąsiedzka wojna w stuletniej kamienicy
Problem polega na tym,że Pan X pragnie mieszkać w normalnym ,porządnym i dobrym
stanie technicznym domu.starsze Panie nie stać na ponoszenie kosztów utrzymania
tego budynku.Panie muszą sobie uświadomić,że będąc właścicicielami ma się
obowiązek utrzymywania w właściwym stanie technicznym tą nieruchomość.Myślę,że
ktoś rozsądny powinien podpowiedzić Paniom aby jak najszybciej zamieniłylub
sprzedały lokal.Obraźliwe uwagi dotyczące profesji Pana X są nie na miejscu,
konfliktów tego typu w ,,Małych Wspólnotach ,, są dziesiątki i nie posuwają
stanu technicznego budynku do ,,przodu,,.Popieram Pana X w jego działaniach
polegających na zapobieganiu zniszczeniu budynku. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Satelita na dachu nie wyląduje
To pazerność kablarzy i nadawców!
Po to by nie było kłopotu z dachami spółdzielnie ...dziesiąt lat
temu zakładały osiedlowe sieci kablowe. Nie za darmo, lecz ze
składek mieszkańców! (mieszkańcy płacili też kilka złotych "na
utrzymanie").
Ale potem pojawiła się jakaś Inea (czy im podobna), położyła łapę na
kablu i zamiast zajmować się utrzymaniem, konserwacją i rozwojem
technicznym osiedlowej kablówki zaczęła realizować swoje idee: a to
sponsorowanie jakiegoś klubu, a to realizacja (ciągle kiepskiego!)
programu lokalnego typu WTK. Oczywiście nic za darmo!
Do tego pazerni nadawcy, którzy emitują sygnał ogólnodostępny z
satelity - ale do abonentów sieci kablowych wyciągają łapkę po
haracz płatny "od gniazdka".
Tym monopolom pomogły nasze dzielne (p)osły, które wprowadziły tak
restrykcyjne zapisy odnośnie sieci kablowych, że wiele małych
wspólnot zrezygnowało ze swojej TANIEJ sieci oddając ją w pacht
lokalnym monopolistom.
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Satelita na dachu nie wyląduje
mankut400 napisał:

> Po to by nie było kłopotu z dachami spółdzielnie ...dziesiąt lat
> temu zakładały osiedlowe sieci kablowe.
> (...)
> Tym monopolom pomogły nasze dzielne (p)osły, które wprowadziły tak
> restrykcyjne zapisy odnośnie sieci kablowych, że wiele małych
> wspólnot zrezygnowało ze swojej TANIEJ sieci oddając ją w pacht
> lokalnym monopolistom.

Tylko pozornie masz rację. Instalacje, które zakładały spółdzielnie najczęściej były dziełem domorosłych specjalistów, które może i dawały wówczas dobry sygnał do gniazdek, tyle że na kablach, które nie zapewniały przepustu całego możliwego pasma (w skrajnych przypadkach w Poznaniu były to wyłacznie K-9 i K-11). Gdy oferta telewizyjna powiększała się okazało się, iż instalacje te są przestarzałe i niezgodne parametrami i wymogami - spółdzielnie nie mając własnych funduszy i specjalistów zwróciły się do (przeważnie) dużych operatorów, dysponujących nie tylko technologią, ale i środkami. Oczywiście mogły mieć miejsce kontakty patologiczne, ale tych by nie było, gdyby znalazły się odpowiednio twarde spółdzielnie (to dotyczy też zabudowy komunalnej), które udostępniałyby swoje budynki operatorom kablowym na równych prawach. To jednak wymaga przewidzenia potrzeb podczas remontów, czego w wielu przypadkach nie robiło się.

Cała dyskusja o prywatnych antenach na dachach jest niejako domaganiem się Syrenki, gdy większość jeździ Golfami - z natury przekazu satelitarnego wynika, że jest on bardzo podatny na zakłócenia niezależnie od tego, czy jest to przekaz analogowy, czy też cyfrowy. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Które podstawówki są najlepsze
Moim zdaniem to efekt przepelnienia. Oczywiscie na poziomie klas 6 ono jeszcze
nie wystepuje, problem zaczynal sie gdzies tak od obecnych klas 2, trudno jednak
zagwarantowac jakosc ksztalcenai, gdy jedyny budynek zapycha sie mlodszymi
rocznikami. Warszewo stanowczo potrzebuje drugiej szkoly lub nowego budynku do
obecnej. Temat byl juz poruszany rok temu, jednak radni byli swiezo po goracej
rundzie zamykania zbednych podstawowek w innych dzielnicach i nikt nie powazyl
sie promowac pomyslu budowy nowej szkoly. Ale takie rozlegle miasto jak Szn to
nie jest jedna bula, ktora traktowac trzeba globalnie ale zbior malych wspolnot.
Kazdej z nich swiadczenia komunalne nalezy zapewniac lokalnie a nie globalnie w
skali miasta. I tyle, temat drugie SP na Warszewie powraca w tym roku, zobaczymy. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Czego chcą liberałowie?
superspec napisał:

> własności ale nie musimy zniżać się z tego powodu do ich poziomu.
Nie wierzę w istnienie takich plemion. Każdy człowiek zna pojęcie własności.

Nie wiem dlaczego zakładasz, że likwidacja państwa oznacza powrót do
barbarzyństwa. Nie jest to niczym uprawnione. Pewnie wyobrażasz sobie przyszłość
bez religii (co dla mnie jest niepojęte), a nie potrafisz wyobrazić sobie
rozwiniętego społeczeństwa bez państwa. A przecież społeczeństwo może
funkcjonować jako sieć małych wspólnot.

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: mieszkanie/dom w Szwecji
hej fri_ex
Witam i ucze sie Twojego poczucia humoru :))
Apropo upadku wspolnoty, to sa to przypadki bardzo rzadkie ale sie zdarzaly.
Dotyczy to glownie malych wspolnot z kapitalem jednej lub kilunastu osob.
Niektorzy wybieraja taka forme inwestowania wlasnych pieniedzy, chociazby z
tytulu ulg podatkowych w poczatkowym etapie inwestycji jak i w pozniejszym
etapie zarzadzania wspolnoty jest wiecej mozliwosci do redukcji kosztow ale to
juz bardziej zagmatwana sprawa, moze interesujaca dla tych co planuja swoje
podatki.
Przyczyna upadku przewaznie jest opozniona sprzedaz poszczegolnych mieszkan,
chociazby np. z powodu zalamania sie koniuktury juz po etapie rozpoczecia
budowy.
Inna przeczyna jest niewlasciwe czy nieuczciwe prowadzenie wspolnoty, glownie
nieodkladanie pieniedzy na fundusze remontowe i gdy zostanie sie postawionym
przed faktem natychmiastowego i jednoczesnie drogiego remontu wowczas zaczyna
sie spirala. Przykladow mozna bylo by mnozyc pelno.
Oczywiscie, masz racje, ze kazdy z krajow skandynawskich ma swoje indywidualne
prawodstwo ale pomimo dunskiego liberalizmu, szwedzkigo umiarkowania i
norweskiego konserwatyzmu, udanie te kraje ze soba wspolzyja.
Poza tym chce pogratulowac Tobie wspanialego samopoczucia i wlasnej oazy.
Takiego zadowolenia z miejsca zamieszkania moga pozazdroscic Tobie piszacy na
forum "Polacy w Norwegii".
POzdrawiam Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Strach jako czynnik manipulacji.
Zgadzam się z Tobą i nadal podkreślam, że w rozwoju duchowym rola wiary jest
ważniejsza niż rola centralnie sterowanej organizacji.
Tak właśnie wyglądały początki chrześcijaństwa. Małe wspólnoty spontanicznie
organizujących się wyznawców nauki , która ich urzekła.
Problem w tym, że każda grupa z czasem wyłania mniej lub bardziej
charyzmatycznego lidera, co prowadziło do wielu błędów w interpretacji nauki
Chrystusa.On sam przecież ustalił prymat św Piotra , przewidując rozpad
kościołów i ich wzajemne animozje.

Zatrzymam się jeszcze przy problemie sekt, który jest szczególne niebezpiecznym
zjawiskiem zwłaszcza dla ludzi młodych, zagubionych i jak sama
wspominasz....niekochanych, a takich, niestety, coraz więcej na świecie.
W moim poprzednim poście zwróciłam uwagę na niebezpieczeństwo samodzielnego
poszukiwania z powodu zagrożenia psychomanipulacją zawodowych łowców głów i
chciałabym, aby każdy z indywidualistów duchowych pamiętał jak wielkim
zagrożeniem jest brak przynależności do kościoła .
Zło nie jest abstrakcyjną wizją piekła, ale bardzo realnym zagrożeniem człowieka
i tak już zgnębionego przez życie.
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Katolicyzm jako sekta
Wg psychologii jednak jest roznica; straszenie byloby ok, ale musi
towarzyszyc mu jeszcze kilka innych rzeczy.

Plotkowanie sasiadek to nie jest wykluczenie; wykluczenie by bylo,
gdyby czlowiek zostal wystawiony na ulice bez ubrania, a KK
zarekwirowal jego dzieci.

Male wspolnoty KK maja tendencje do stawania sie sektami, ale mimo
wszystko orgnizacja per se jednak sekta nie jest (czego nie mozna
powiedziec np. na temat slynnych Legionarios; mam znajomego ktory
byl ksiedzem w tym ruchu i teraz napisal o nich ksiazke).

KK jest zbyt duze, by moglo byc sekta jakao calosc: wielkosc
organizacji nie pozwala na kontrole wszystkich czlonkow.
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Papież przeciwny komunii na rękę
ona.op napisała:

> U protestantow przede wszystkim jest tak jak Jezus przykazał pod
dwoma
> postaciami ,to znaczy wierni spożywają chleb i piją wino. W
niektórych
> kościołach zamiast chleba jest opłatek. Chleb jest dzielony na
kawałki i każdy
> zabiera jeden kawałek. W kościele Luterańskim ksiądz podaje
opłatek podobnie ja
> k
> w kościele katolickim. Wino pije się ze wspólnego kielicha lub z
wielu małych
> kieliszków, zależy jak jest w zborach przyjęte.

Mialam nie wdeptywac na sfere doktrynalną ,ale gwoli wyjasnienia; na
kazdej mszy tez uzywane jest chleb i wino ,tyle,ze roznica jest
taka,ze u protestantow sa one uzywane symbolicznie,a u katolikow
realnie czyli jest to faktyczny Chrystus pod postcią chleba i wina;
a ze nie moze byc pol Chrystusa w chlebie a pol w winie to
przyjeto ,ze mozna przyjmowac komunie pod jedna postacia bo przeciez
Chrystus nie moze byc w czesciach. Oczywiscie teologia mówi,ze jak
tylko sa warunki (np, w małych wspólnotach) to aby przyjmowac
komunie pod dwiema postaciami.
Warto tez przypomniec ,iz Jezus sam o sobie mowil ,ze jest On
Chlebem z nieba, ze beda jesc Jego cialo i w tych fragmentach nic o
winie nie wspominal,wiec trudno sie z Nim samym kłocic ,ze wystarczy
przyjac komunie tylko jako chleb.
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Intymność na ucho facetowi w ....
pocoo napisała:

> Zawsze mnie zastanawia , co było "przed".Co się działo
z "katolickimi grzechami
> " zanim ustanowiono spowiedź księdzu na ucho?

W pierwotnym Kosciele powszechnym (czyli katolickim),
wyznawano popelnione zlo w obecnosci calej Wspolnoty wiernych
- glosno,tak zeby wszyscy slyszeli.
Pozniej,gdy w Kosciele bylo juz wielu wiernych - taka praktyka byla
utrudniona i dlatego poprzestano na wyznawaniu win przed kaplanem.

Ewentualnie,w malych Wspolnotach mozna by powrocic do zrodel
- nie jestem jednak pewna,czy wierni byli by tym zachwyceni. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: katolik-baptysta
kolter_hugh1 napisał:
> Właśnie dowiedziałem się że Baptyści są gorsi od Katolików skazując , niewinnego
> człowieka na samotność tylko dlatego ze jego partnerka okazała się być suką w
> rui ::((((

Dlaczego mieli by byc gorsi?
Moze maja po prostu glebsza wiare i bardziej od innych
chrzescijan potrafia swoje problemy zlozyc w rece Boga?
Zreszta w ich Spolecznosci,bardzo zadko dochodzi
do nieroztropnie zawartych malzenstw.
Tworza male wspolnoty,gdzie jest mozliwa gruntowna
formacja w wierze.
Ich dzieci,juz od niemowlectwa sa wychowywane na Biblii.
Czyli swoim wyznawcom daja "wartosciowy pokarm",
zamiast nic nie wartej bezboznej papki. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: katolik-baptysta
opornik4 napisała:
> Dlaczego mieli by byc gorsi?

Bo u katolików za brzęczącą monete uzyskasz rozwód ::))

> Moze maja po prostu glebsza wiare i bardziej od innych
> chrzescijan potrafia swoje problemy zlozyc w rece Boga?

Nie oni tak samo nie zrozumieli prostego wersetu biblijnego który pozwala na
rozwód z powodu qurestwa jednej ze stron i nie zakazuje małżeństwa stronie
niewinnej.

> Zreszta w ich Spolecznosci,bardzo zadko dochodzi
> do nieroztropnie zawartych malzenstw.

Oj dochodzi, znam kilka takich par ,między innym Kuzyn mojej Matki
zielonoświątkowiec wziął rozwód z żoną tez z tego zboru.

> Tworza male wspolnoty,gdzie jest mozliwa gruntowna
> formacja w wierze.

#1... prawda , czasem nawet nie znają nazwisk wieloletnich członków zboru , wiem
bo pytałem o koleżankę z klasy jest ona w zborze zielonoświątkowym od ,,zawsze"
pytałem kilu z nich i nie znali jej z nazwiska ::)))))

> Ich dzieci,juz od niemowlectwa sa wychowywane na Biblii.

Wasze z granatem w reku ::))

> Czyli swoim wyznawcom daja "wartosciowy pokarm",
> zamiast nic nie wartej bezboznej papki.

Katolickiej papki zapomniałąś dodać ::))))
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Religia katolicka jako definicja polskosci?
Religia katolicka jako definicja polskosci?
Z gory przepraszam za kolejny "religijny" temat na FS, ale dotyczny
on bardziej sfery spolecznej niz duchowej.

Niedawno moja kolezanka (ktora uwazalam za praktykujaca katoliczke),
powiedziala, ze tak naprawde to ma "kryzys wiary", ale do kosciola
chodzi, bo jest to "piekna polska tradycja". I dalej, ze:
- cala polska historia obracala sie wokol KK (od powstania panstwa
polskiego, przez zabory/powstania, az do czasow walki z komunizmem),
- koscioly spajaja lokalne wspolnoty we wsiach i w malych
miasteczkach,
- przez stulecia zawdzieczalismy KK nasza swiadomosc narodowa i
powinnismy to kultywowac (w przeciwienstwie do takiej np. laickiej
Francji czy Wielkiej Brytanii zalewanej przez Islam).

Na koniec przyznala, ze dla wiekszosci ludzi z owych
wiosek/miasteczek malo ma to wspolnego z duchowoscia, doskonaleniem
siebie itd (na przyklad: slub z rozwodka - tego sie nie robi, ale
samodzielne czytanie Biblii - raczej tez nie.)

Innymi slowy, religia to bardziej tradycja i zwyczaje niz szukanie
duchowej jednosci z Bogiem. Zdziwilo mnie natomiast, ze - ponoc -
tak mysli zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa.

Stad moje pytanie: jakie sa Wasze spostrzezenia? Prosze o mniej
uogolnien i stereotypow, ale mozliwie wiecej przykladow (moze ktos
zna blizej takie male wspolnoty, bywa w lokalnych parafiach, ma tam
znajomych itp). Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Wartość dziewictwa?
Jeszcze dawniej w czasach Piasta Kołodzieja
zzyzx napisał:

> Dawniej błonka zapewniała przyszłego małżonka, że oblubienica nie wniesie mu w
> posagu bękarta.

Traktowano wszystkie dzieci jako dobro wspólnoty, małe tego, jeśli kobieta była
dziewicą można ją było odstawić po małżeństwie, jako tą, która jako ułomna, nie
zdobyła zainteresowania innych mężczyzn.

Najbardziej dziewictwo ważne jest w Watykanie :)

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: KK ma dylemat czy powrócić do korzeni...
> > Nie ma.Sa ikony w kaplicy,ale klekamy tylko przed Bozym
Majestatem.
>
> Co to takiego ??
>
Ikony,czy Bozy Majestat?

" Sztuka i muzyka prawosławna pełnią ważną rolę w życiu liturgicznym
i pomagają osiągnąć niebiańskie wyżyny dla duchowej wielkości
misterium Pańskiego. Prawosławne ikony nie są pojedynczym wytworem
piękna, lecz mają funkcje estetyczne i dydaktyczne. Są one pierwszym
środkiem, przez który doświadczamy realności Królestwa Niebieskiego
na ziemi. Święte ikony są świątynią niezmierzonych ścieżek zagadki
wcielenia Chrystusa, której obronę tysiące męczenników uświęciło
swoim życiem."

W naszej kaplicy ozdabiaja i pomagaja ludziom w koncentracji
na Bozych sprawach.

> Wiesz to może powiedz mi czemu w KrK nie daje sie wina skoro Jezus
kazał to robić uczniom !!
>
Daje sie,na razie w malych wspolnotach,trzeba teraz owieczki
wychowac,stad reewangelizacja wiernych,oprocz ewangelizacji dla
pogan.

> Nie dla mnie ale dla tych co biblie pisali Jezus jest w niebie a
nie w
> tabernakulum gdzie ksiądz ma władze nad samym bogiem to jest
szczyt blużnierstwa !!

ON tam jest,mozesz mi nie wierzyc,ale sprawdzilam to.
Ksiadz nie ma wladzy nad Bogiem,to Bog jest tak pokornym,ze daje sie
sprowadzic poprzez niego na ziemie.
To co juz opisalam - ostatnia wieczerza Jezusa z apostolami
i wczesniej u Jana:"Kto pozywa tego chleba,bedzie zyl na wieki".




Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Bóg może dawać tylko miłość - rozmowa z Bratem ...
Nt. rozwazan Sklepowej
Podobnie jak rozwazania wiejskiego listonosza pobudzaja do myslenia: dlaczego
male wspolnoty mnichow od poludnia Egiptu, poprzez Tybet i Taize moga przetrwac
jak benedyktyni z wlasnej pracy? Ano, celem takiej wspolnoty jest cos innego niz
celem parafii, diecezji etc. Taize nie jest centrum administracyjnym tylko
rodzajem rodziny powiazanej wspolnota wlasnosci. Czyli sa rodzajem zakonu
franciszkanskiego ktory tez byl slynny z podobnych regul chociaz to nie
przeszkodzilo forumowym ateistom oskarzyc franciszkanow o ludobojstwo Indian
amerykanskich. Za kilkadziesiat lat brat Roger moze byc atakowany podobnie jak
obecnie Pius XII, Jan Pawel II, Maksymilian Kolbe czy Matka Teresa.


> Gość portalu: sklepowa napisał(a):

> Az trudno uwierzyc, ze takie Taize jest mozliwe !
>
> Miejsce dla wszystkich. Bez wzgledu na wyznaniowe tradycje.
>
> Brat Roger byl protestantem.
>
> Wyobrazcie sobie !
>
> Wspolnota zyje tylko i wylacznie z wlasnej pracy:
> mozna kupic np. bardzo fajne, praktyczne naczynia i garnki
> - wlasnej produkcji.
>
> W Taize jest totalny zakaz przyjmowania jakiejkolwiek kasy !!!
>
> Nie ma "dawania na tace", "na ofiare", nie ma zadnych datkow !
>
> Nie ma "chodzenia po koledzie" !
>
> Totalny zakaz. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: F1. W oczekiwaniu na decyzję Renault
Żałosni polakożercy!!!
Widzę, że jak wszędzie i tutaj wyłazi typowo polskie biadolenie i opluwanie innych Polaków, którzy odnieśli sukces. Radzę Wam ludziki "wielkich sukcesów" stanąć przed lustrem i ocenić swoje "osiągnięcia życiowe". Jeśli nie odpowiada Wam poziom artykułu to oceńcie pismaka i treść. Wycieczki osobiste pozostawcie dla siebie i swoich małych wspólnot osiedlowych (z wielkiej płyty!) Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Pomózcie w podjęciu decyzji:) - kupno mieszkania
Ja bym się na pewno nie zdecydowała.
Z tego samego powodu nie zdecydowalismy się na kupno mieszkania (również
atrakcyjnego cenowo), w którym było 8 mieszkań.
Nie cierpię takich małych wspólnot, a to, czy w tej chwili sąsiedzi są mili czy
niemili, nie ma wiekszego znaczenia.
Nie cierpię wspólnego decydowania i współzależności w małym gronie.
Kupiliśmy mieszkanie trochę droższe, ale z wiekszą ilością rodzin.


Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Czy byłyście mocno wierzące w dzieciństwie?
tak, faza poszukiwan religijnych w okolicy 14 urodzin sie zaczela,
trwala kilka lat, w tym czasie oaza, przygoda z baptystami, Ruch
Odnowy w Duchu Swietym, na koniec dwa lata neokatechumenatu

i od tamtej pory TOTALNY odwrot od wszelkiej grupowej religijnosci,
choc uwazam, ze niepraktykowanie oznacza w rezultacie rowniez brak
wiary. Tzn. jesli sie wierzy, wspolnota jest potrzebna.

Mnie zobrzydzila atmosfera w takich wspolnotach: anonimowosc
niedzielna kosciolkowa mi nie odpowiada, natomiast wspolnoty male sa
duszne i mase w nich plotkarstwa, intryg, a za malo poziomu,
intelektualnej dyskusji.

potem juz konsekwentnie: slub cywilny, dziecko niechrzczone (o
zgrozo dla polskiej rodzinki!)

plus tamtego okresu: nie zrobilam glupot, bo srodowisko przez pare
lat wykluczalo kontakt z narkotykami itp. I Biblie poznalam dobrze,
co warto, bez wzgledu na religijnosc

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Czy warto tak drogo budowac koscoly?
Witam!


moja wspolnota nie ma - spotykamy sie na domowych grupach biblijnych
:-))))
po mieszkaniach wszystkich ludzi po kolei
stalej siedziby nie ma
zbieramy sie i planowo
i doraznie jak wypadnie potrzeba modlitwy w jakies naglej a waznej sprawie
:-))))


Tak...
ja również z przyjemnością wspominam te czasy kiedy tak się spotykaliśmy...
to jest przywilej małych wspólnot :-)))


to chyba sensowny model spolecznosci - wiemy o tym co nas gnebi , o
problemach
dzieki temu wiemy o co sie modlic
i za co dziekowac
mozna sie wzajemnie budowac
 rozwazac Pismo
zastanawiac sie jak stosowac slowo Boze we wlasnym zyciu

taki "Kosciol Komorkowy"...


oczywiście, dlatego też w kościołach (także w KK) tak ważna jest formacja w
mniejszych lokalnych wspólnotach.
myślę, że wielu z nas ma za sobą tego typu doświadczenia i wie jak bardzo są
one pomocne.
Nadchodzi jednak taki moment (mówimy o dużych liczebnie religiach) kiedy to
liczne małe, lokalne wspólnoty chcą się ze sobą spotkać, zorganizować np.
tzw. dzień wspólnoty.
I wtedy właśnie potrzebujemy budynku, pomieszczenia, które mogłoby spełniać
nasze wymagania (oczywiście wiele razy miałem przyjemność spotykania się na
świeżym powietrzu co nie zmienia jednak faktu). kościoły są do tego
odpowiednim miejscem myślę. takie miejsca święte znane są nam ludziom od
niepamiętnych czasów...


w wiekszych grupach spotykac sie tylko od czasu do czasu
i tylko na te wieksze zgromadzenia potrzeba duzego budynku

a ze czasami wybieramy sie nieco dalej - do siedziby zboru - to zupelnie
inna sprawa ...  :-))))


pozdrawiam
Marcin
AMDG

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: religia na Ukrainie

Użytkownik Aleksander Karpushov <s@risingeurope.comw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:c90378$1uc@news.wplus.net...


Kuba wrote  on Tue, 25 May 2004 16:42:47 +0200:


Osadnictwo wczesno średniowieczne skupiało się głównie nad


naturalnymi zbiornikami wodnymi, bogatymi w dobre gleby torfiaste, na
terenie Ziemi Gostyńskiej były to okolice na Kanią, środkową i górną Obrą,
nad rowem Polskim. Wyniki badań dają podstawy, że już wówczas doszło do
wykształcenia się małych wspólnot terytorialnych, określanych mianem "pól"
lub "Opól". Podstawą zajęć i utrzymania ludności było już wówczas
rolnictwo
i hodowla. W Daleszynie stwierdzono występowanie ziaren prosa, grochu,
pszenicy, żyta, jęczmienia i owsa. Z ciekawszych narzędzi rolniczych. Na
uwagę zasługiwać mogą żelazny sierp o ząbkowanej krawędzi z Dusiny oraz
pochodząca z X wieku radlica łopatkowa z Karcą. Przyjmuje się, że na
początku X wieku pod uprawą znalazło się 10% ogólnej powierzchni ziemi
Gostyńskiej.


    To pogaństwo i zacofanie cywlizacyjne  długo trwałoby, gdyby nie
przybycie do  Lubinia k. Gostynia w Wielkopolsce  w 1070 r. mnichów
benedyktyńskich z Lotaryngii.
    Powstało tam opactwo odgrywające nie tylko ważną role w dziele
chrystianizacji, ale także także będące promieniującym ośrodkiem nauki,
kultury i cywilizacji.
    A były to łacińskie księgi, sztuka sakralna, muzyka, architektura,
lecznictwo oraz rolnictwo: trójpolówka, uprawa winnej latorośli, hodowal
pszczół, kowalstwo, młynarstwo itd.

    Pisząc o pogaństwie odrzucasz dokonania wieków nie tylko w rejonie
Wielkoplski, ale także na chrześcijańskiej Rusi od 988 r. Odrzucasz
wielowiekową tradycję i wiarę, pokazując  garstkę pogan powracających
rzekomo do źródeł słowiańszczyzny. Opisz jeszcze pogańskie  i zabobonne
sposoby leczenia jajkiem.

Victoria

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Chrzescijanstwo
Dnia Mon, 28 Jan 2002 14:57:59 +0100, "Paweł Cwalina"
<pavci@poczta.onet.plnapisał/napisała:


| Niestety masz racje, poniewaz mnie ten temat nie interesowal, jednak wg
| wlasnie tego  podrecznika po prostu ludziom sie znudzily dotychaczasowe
| bostwa i potrzebowali nowego...

Nowych bóstw które by nie lubiły przemocy, krwi i nienawiści. Takim bogiem
był właśnie Chrystus


I  Izyda, Mitra i... Sol Invictus (ten ostatni w kategorii "bóstwo
monoteistyczne";)


i dlatego chrześcijaństwo wygrało z religią Rzymian.


Chrześcijaństwo wygrało dzięki nowej organizacji życia na najniższym
możliwym poziomie. Zamiast tajnych stowarzyszeń religijnych - bardzo
popularnych w Rzymie - zaproponowało małe wspólnoty religijne ale
zorganizowane w szersze struktury o charakterze powszechnym. M. in.
dlatego upadł kult Mitry - to był kult mężczyzn, wojskowych, tajny,
doskonale zorganizowany, ale ze swej natury elitarny.

Motorem wszystkich religii wywodzących się z judaizmu jest ich potężna
aktywność społeczna - gminy chrześcijańskie i muzułmańskie swój
ogromny sukces zawdzięczały przede wszystkim swojemu zaangażowaniu,
instytucjom samopomocowym jakimi natychmiast obrastają: szpitalom,
przytułkom, zakonom, posłudze kapłańskiej w domach wiernych i we
wspólnocie, powszechnej i wpisanej w tradycję (obowiązkowej w islamie)
jałmużnie itp.

W chrześcijaństwie żyło się po prostu lepiej.

Piotr K.
__________
pkurc@poczta.onet.pl
"...sentiment represeNetd
 ...not here, non I...
/Monika Kostera, The Internet, 1994/

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: ********---trudny problem mieszkaniowy -!!PILNE!!--*******


On Thu, 11 Dec 2003, Lokatorzy wrote:
+ Witam
+ ciezki orzech


 Zgoda. Przyjmij do wiadomości że z pytającymi którzy nie
podają oczywistych (wydawałoby się) informacji - też :)
[...]


+ 20 rodzin mieszka w dawnym hotelu robotniczym czesc osob ma wykupione lokale


*JAKA* część ? To może mieć znaczenie przy woborze zarządcy !


+ na wlasnosc czesc nie blok jest na terenie nalezacym to urzedu miejskiego


 Acha. Czyli powiadasz że *nie* kupili udziału w ziemi, tylko
"udział" (musi być) jest w postaci dzierżawy ?


+  istnieje mozliwosc ze urzad przekaze/wydzierzawi grunt pod budynkiem / odda
+ budynek mieskanaca  )


 Budynek którego mieszkańca odda ? :)


+ Jaka forme dzialalnosci musieliby mieszkancy
+ zarejestrowac/zawiazac


 Nic nie muszą robić. To nie znaczy że za nic nie odpowiadają :)
 Właściciel z mocy prawa staje się członkiem wspólnoty.
 I do jego obowiązków należy zainteresowanie się zarządem...
 A reszta mieszkańców raczej wpływu na "rządzenie" nie ma :]


+ ( spoldzielnia ? jakas forma stowarzyszenia itp ?? )
+ Kto moglby administrowac takim budynkiem ? musi spelnic ewentualnie jakies
+ dodtakowe wymagania ???


 Posiedzę cicho aż się "wielkowpólnotowcy"[1] wypowiedzą... :)
[1] przy 7 lokalach jest granica - inaczej mogą być traktowane
 "małe" wspólnoty, inaczej "wielkie".

pozdrowienia, Gotfryd
(mała wspólnota)

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Rozbiory Polski a rozbior Serbi
Tak, ale tylko jezykowo i kulturalnie
W swerze gospodarczej zamiast malych rodzinnych wspolnot, narzucono
im (wielkie) kolchozy - to sie nie sprawdzilo.
cale szczescie - teraz wrocili do swoich malych wspolnot. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: polski liberalizm
Ave,
ale ja właśnie o tym piszę, że nadzór prawny nie jest w stanie zastąpić nadzoru
sprawowanego przez społeczeństwo. Zadaniem prawa jest wkraczanie tam, gdzie
otoczenie jest bezsilne oraz wobec oczywistych naruszeń przyjętych norm.
Nad działalnością jednostki powinna czuwać rodzina, znajomi, współpracownicy,
czy kontrahenci.
I ten system nadzoru w Polsce się rozpadł. Od 14 lat lansuje się tu tezę, że
naganne jest wyłącznie łamanie prawa. Co nie jest prawnie zakazane jest
dozwolone. A w opinii społecznej fakt łamania prawa jest sprawą państwa, które
te prawo ustanowiło. Wynika to stąd, że w Polsce nigdy się nie zakorzeniły
wartości drobnomieszczańskie, w tym poszanowanie prawa. Rygory społeczne zaś
opierały się na wartościach katolickich.
GDy wartości katolickie zostały skutecznie podważone, rozpadł się całkowicie
rygoryzm społeczny.
T.


here.tyk napisał:

> Tytusie Szanowny,
>
> Wydaje mi się, że trochę gubisz ważną część istoty rzeczy.
>
> O ile Twoja analiza wydaje mi się raczej prawidłowa,
> to jednak niekompletna, gdy zapominasz, że troska
> o dobra wspólne i inne cnoty - wymagają odpowiedniego
> systemu wychowawczego oraz społecznego nadzoru,
> który jest bardzo trudno utrzymać w dużych
> czy zanonimizowanych zbiorowościach.
>
> Zgodnie z teorią gier, bycie społecznym "pasażerem na gapę"
> jest strategią opłacalną, jeśli nie istnieje
> skuteczny mechanizm ostracyzmu, a ten nie może istnieć
> w społeczeństwie zatomizowanym, oczekującym moralnego etatyzmu
> - od państwa czy kościoła. W takim społeczeństwie
> postawy egoistyczne piętnuje się nie bojkotem towarzyskim,
> lecz mało skutecznym pisaniem donosów do władz albo prasy.
>
> Warunkiem koniecznym wytworzenia i utrzymania
> społecznej moralności jest - jak sądzę - stabilne istnienie
> małych wspólnot, samoorganizacji na poziomie osiedli, parafii, gmin.
> W tym jesteśmy słabi, ale przecież nie tylko my.
> Weber wiązał to z duchem protestantyzmu, inni z historycznymi
> tradycjami różnych krajów, gminowładztwem w Szwajcarii czy Anglii
> lub samorządowymi tradycjami Niemiec.
> To byłby pierwszy warunek konieczny.
>
> Dopiero drugiego upatrywałbym w systemie wychowczym -
> od szkół, kościołów aż po media - i lansowanym systemom wartości.
> Bo, sam powiedz, co dają normy bez ich skutecznej egzekucji?
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Co sądzicie Państwo o wprowadzeniu przez Kościół
Panie Andrzeju, chyba się nie rozumiemy. Ta ?biurokracja? może się podobać lub nie, ale jest konieczna dla
usprawnienia systemów. Chodzi właśnie o to, żeby ktoś ?z ulicy?, bez żadnego przygotowania, nie przyszedł
sobie ot - tak do kościoła i ?nie wlazł pod rękę? bierzmującemu biskupowi. To tak samo jak z prawem jazdy -
można by powiedzieć, że przecież nie ważny jest papierek, tylko to, czy się umie jeździć. No i fakt, ale jak to
sprawdzić? Dlatego policja żąda prawa jazdy z aktualną pieczątką. Oczywiście - niektórzy księża z biurokracją
przesadzają (to też tylko ludzie), ale jeśli jest konkretny cykl przygotowania, musi być konsekwentnie
przeprowadzony. Można zapewne uniknąć ?papierków i pieczatek? w małych wspólnotach parafialnych, gdzie
wszyscy się znają - znam takie miejsca. Ale ja sam mieszkam w parafii, w której mieszka 30 tys. ludzi. Co roku do
bierzmowania zgłasza się ok. 200 młodych ludzi. Prowadzi to jeden ksiądz, pomaga mu grupa świeckich. Nawet
gdyby księży było do tego trzech, czy wydaje się Panu, że są w stanie spamiętac każdego?
Myślę też, że jeśli ksiądz podchodzi do sprawy przygotowania odpowiedzialnie, to MUSI wymagać od
kandydatów. Jak Pan sobie to inaczej wyobraża? Gdyby taki ksiądz powiedział ?A, co tam - pal ich sześć, co
mnie obchodzi, czy są przygotowani, dopuszczę wszystkich i tyle?, to dopiero byłby to skandal.
Oczywiście - zdaję sobie sprawę, że bywaja księża przeginający (tak, tak, też miałem nieprzyjemność takich
spotykać...), ale rozróżnijmy głupotę i nieodpowiedzialność konkretnego człowieka (choćby i chodził w sutannie)
od zjwaiska jako takiego. Dlatego piszę, że uważam te działania za słuszne. I dlatego chciałbym, żeby moje dzieci
(jak dorosną) były przygotowywane do bierzmowania lepiej, dokładniej i bardziej wymagająco niz ja.
Zakładając, rzecz prosta, że zdecydują się na taki krok.
Z poważaniem - T. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Wiadomości z nogi wzięte
Wiadomości z nogi wzięte
a jeszcze specjalisci od PRu w mediach a nie w polityce, ktorzy decyduja np. o wiadomosciach na pierwsza strone i naglowkach na pierwszej stonie.. jakie idiotyczne maja czasem kryteria wyboru.. to ma byc z tej a to z tamtej.. sa to ludzie przyglupi i zakladaja ze przecietny czytelnik latwo podlega dysonansom poznawczym.. dlatego na rynku amerykanskim po odjejsciu m monroe pojawilo sie 50 jej replik takich jak madonna i inne ale tez wczesniejsze.. britney spears jest promowana z baby faces shakira i jessica simpson oraz jej chlopakiem od 11 roku zycia justimen timberlakiem.. w efekcie gdzie nie spojrzysz jest cos z niej - albo podobny ksztlt twarzy albo jej znajoma/znajomy i okazuje sie ze widzi nie czejka na nic tylko na nastepna pseudoreplike tego samego trendu.. nawet w postaci koszulki podobnej do britney albo jej pieska teriera.. inaczej czytelnik moglby sie przestraszyc.. tak wrzuca sie wazne tematy tez do polityki i prasy naukowej.. a o filmach nawrt nie wspominajac - przeciez ci sami ludzie decyduja o tym ktore filmy stana sie naprawde slawne..tzw hity i ich replikacje..

tu pojawia sie tez temat CSRu - nie przechodzi do tabloidyzacji gdzie nie jest to konieczne.. tylko rzetelnie informowac..

a swoja droga wyborcza nie nalezy do gazet ktore nie skorzystaja z okazji zeby powiedziec to od siebie a nieo o tym co naprawde sie stalo.. co sprawia ze makieta jaka stawia sie przed oczami przecietnemu czlowiekowi - wirtualne postaci, wypowiedzi i wydarzenia ktore oglada zasaniczo tylko na makiecie i w wyobrazni, ktore w natloku informacyjnym zajmuja mu coraz wiecej miejsca.. jest.. zaklamana.. albo nagięta

swoja droga z sentymentem mozna pomyslec o starych czasach kiedy ludzie zyli w malych wspolnotach, wioskach etc.. i napawiali sie tylko tym co tu i teraz, mieli pory roku

a swoją Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Kościół na kanapie
Kiedyś Kardynał Ratzinger powiedział, że przyszłością kościoła są małe
wspólnoty, takie właśnie jak Neokatechumenat.
I tak będzie.Będzie mniej chrześcijan ale lepszej jakości.Bo wcale nie potrzeba
żeby ich było dużo...

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Wybaczyć nade wszystko
Co to jest Radio Maryja? Jest to podszyta katolicka ideologia religijna fabryka szmalu. Jak produkuje wielka kase? Wyrywa skad sie da, pod kazdym, mozliwym pretekstem, oraz pierze brudne pieniadze. Jednym ze zrodel wielkiego kapitalu ojdyra, wlasciciela stacji, sa datki biednych glupich sluchaczy. Dlaczego daja? Bo to sa prymitywni umyslowo, starsi, czesto schorowani ludzie, ktorzy dali sie przekonac, ze za wyzeczenia, za nieudane zycie na tym lez padole, za swoja finansowa ofiarnosc dla radyjka, doczekaja wkrotce wiecznej szczesliwosci. Bizantyjskie bogactwo ojdyra to dla nich swiadectwo tego, ze jest sluga i wybrancem bozym, ze dewocja przynosi owoce. Jak znajduje swoich ofiarnych wyznawcow? Mowi do nich ich jezykiem i tworzy odpowiadajace im male wspolnoty - kolka rozancowe. Pokazuje im niesprawiedliwosc na tym swiecie "panujaca". Kto jest temu winien? ONI. Oni, czyli Zydzi, komunisci i masuny. My wierni (w ojca Rydzyka) ofiarni (dla ojca Rydzyka) naprawimy ten swiat, a nasza sila sa mocherowe bojowki uzbrojone, jak na razie tylko w rozance, ale opetane bezgranicznym fanatyzmem. Kto nie mysli i czyni tak, jak sobie zyczy nasz wielki kaplan, drugi po JP2, ten jest piekielnym heretykiem. W uwielbieniu dla naszego Boga zniszczymy kazdego przeciwnika. Dlaczego posiadacz radia Maryja szyderczo ignoruje stanowisko (czasem pozorne) episkopatu? Bo ma szmal. Dzisiaj nie dywizje, ale szmal wygrywa wojny. Dlaczego episkopat nie potrafi zmusic Rydzyka do religijnego posluszenstwa? Bo sie boi. Bo taki szmal pozwala Rydzykowi, przy poparciu jego starych, prymitywnych pretorian, na okazanie nieposluszenstwa biskupom a moze i Rzymowi kiedy nie ma tam juz JP2. Kto moze sie rownac z potega ojdyra-zawsze dziewica, wspieranym przez mocherowe bojowki, LPR, ZChN, PIS, rzad sterowany radiem, Wielkiego prezydenta RP, czesc biskupow itp? Jesli nie odwiedzi nas Benek 16 to znaczy, ze jest niegrzeczny, albo moze jakis masun! Tak wyglada polski katolicyzm i patriotyzm!!! Reszta to maskarada. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Orkiestra Development
Gość portalu: olek napisał(a):

> No coz ... po prostu chca sobie jeszcze zarobic na zarzadzie i tyle,
> no ale coraz wiecej developerow tak robi wiec wg mnie nie jest to jakis
wielki
> problem dotyczacy samej nieruchomosci a juz na pewno nie czynnik decydujacy
odn
>
> podpisania umowy - chyba jest jakas klauzula ze chca siedziec w zarzadzniu 3
> lata - poza tym nie wiem czy nie ma jakiegos wyjscia zeby w razie czego
zebrac
> wspolnote i ich odowolac.
> Tak wiec podsumowujac - o ile beda sie z zarzadzania nieruchomoscia
wywiazywac
> sumienniem nie powinno to byc problemem. Dla mnie osobiscie ten punkt nie byl
> czyms super zniechecajacym do podpisania umowy - zwlaszcza jak widzialem inne
> tego typu umowy jakie mi podsuwali inni developerzy.
Przypadkiem wszedlem na to forum. Mieszkam na osieldu Tęcza w Łomiankach
zbudowanym przez poprpzednika tej Orkiesty- Devcor.
Pragnę ostrzec.
Zgotowali nam paskudny pasztet umniemożliwająć prawidlowe zarzadzanie do tej
pory. Do podpisania umwy wszystko bylo cacy. Po zaczeły sie schody.
1. Nie usuwają prawie żadnych reklamacji.
2. Zagmatwali sytuacje prawną. W umowoach wpsisali "czesci wspolne" a okazlo
sie, że ochodzi o zupełnie inna nieruchomosc- drogi dojzadowe. Skutek jest taki
ze nie mozna zarzadzać osiedlem jako całością.
3. Zrobili z nas małe wspólnoty ktore w sprawach zarzadzania nie [podlehgaja
ustawie. jesesmy podzielnie na 48 takich wspólnot a dorgoi wciaz należa do nich
Skutek- robia co cha a czynsze ustalają arbitralnie.
4. Wyręczają sie firmą A21, ktora slynie zarzadznai proprzez skłócanie
mieszakńców.
Trzeba jednak przyznac,że działają w obszarze prawa, które jednak wykorzystuja
tak by maksymalnie zorbic klientów na szaro.

Zaiteresowanym plecam lekture:forum.tecza.waw.pl/
zwlacza archiwum.
Polecam tez www.osiedletecza.com
Nowe forum mamy niejawne
Radze wnikliwioe sioe zapoznac z tym nim podpiszecie umowe i negocjowac.
Niech was los strzeże przed ich zarzadzaniem. Zarządzają po to byscie nie mogli
reklamowac usterek!!! Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: WAŻNE- Opłata za miejsce garażowe pod blokiem
Do Gostka:

Kartoflu, a gdzie ja napisałem że do udziału w części wspólnej nie zalicza się
garaż?, no gdzie ??? On zresztą wiele tu nie wnosi bo chyba każde miejsce jest
takie samo młotku, natomiast wielkość mieszkania jest różna.

Co do opinii kancelarii badających sprawozdania finansowe to oczywiście możesz
im nie ufać, choć dla mnie mają one większe znaczenie niż kartoflane opinie.

Wyroki sądowe były, ale nie będę tu podawał o jaką wspólnotę konkretnie chodzi,
czy wierzysz to mi to wisi. Pogadaj z jakimś prawnikiem, zapłać mu powiedzmy 100
$/h to się dowiesz mniej więcej tego samego co tu wyczytałeś za friko, może
uwierzysz.

Co do tego że przeważnie garaż jest odrębną nieruchomością to oczywiście też
bzdura, ja spotkałem się częściej z sytuacją że garaż był przypisany do
mieszkania w bloku, mógł być odsprzedany, ale tylko komuś kto miał mieszkanie w
danej inwestycji. Zresztą co to ma do rzeczy?

Oczywiście że nie każdy mieszkaniec bloku musi mieć garaż, wtedy rozliczenie
będzie bardziej złożone, bo pewne koszty obciążać będą tylko tego kto ma, ale
tak czy tak mówimy o jakichś groszach, bo ile kosztuje konserwacja bramy czy
umycie podłogi...?

Ja wiem że ty masz kartoflany umysł i dla ciebie to zupełnie normalne że m2
piwnicy/garażu "generuje koszt" rzędu 5-10zł, czyli dokładnie tyle samo albo i
więcej niż m2 powierzchni mieszkalnej z zaliczkami na wodę/ogrzewanie/wywóz
śmieci/etc razem wzięte, gratulacje.

Do 8(( :

Wszystko w temacie zostało powiedziane, oczywiście w mniejszym bloku koszty
wspólne/stałe będą proporcjonalnie większe. Nie znam konkretnie twojej sytuacji
ale generalnie to niemożliwe żeby 1 miejsce generowało koszt 100zł, no chyba że
np macie ochronę /która przeważnie najbardziej obciąża wynik w małych
wspólnotach/ i ona faktycznie chroni TYLKO garaże..., nigdy się z taką sytuacją
nie spotkałem ale teoretycznie jest to możliwe. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Oplaty miesieczne za mieszkanie - co to jest?
vampi= napisał:

> Wpłaty na fundusz remontowy robi się na osobnym rachunku wspólnoty.

Mozna na tym samym. Niezbedne jest jednak sprecyzowanie na dowodzie wplaty
sumy, ktora przeznaczona jest na FR (dla potrzeb dowodowych dla US przy
odpisach podatkowych w ramach ulgi remontowej).

> Te
> pieniądze tam zostają i są do dyspozycji wspólnoty (czyli również mnie).
> Czyli nie jest to taka zwykła opłata jak za media, czy administrację. Bo to
> przechodzi tylko przez rachunek wspólnoty i zaraz przekazywane jest gdzie
> indziej.

Zaraz albo i nie :-)
Przykladowo - wlasciciele moga sie umowic, ze zaliczka na media placona bedzie
przez caly rok. Rozliczenia z dostawca ciepla (tzw. czesc zmienna oplaty)
nastepuje tylko w miesiacach grzewczych (listopad/grudzien - kwiecien). Czyli
idea jest taka by w zimie nie placic wysokich sum za cieplo - nizsze kwoty
sklada sie regularnie przez caly rok.
To chyba dobra analogia do FR. Tu rowniez wydatek wspolnoty moze wyczerpac FR
zaraz po wplacie zaliczki. A moze byc tak jak piszesz - inwestycja realizowana
jest pozniej, a w celu zlagodzenia jej kosztow wlasciciele lokali skladaja sie
na remont przez pewien okres przez jej realizacja.

> Fakt, o wysokości opłat na FR decyduje większość we wspólnocie, a nie ja sam.
> Ale to chyba nazywa się demokracja.

W malych wspolnotach i nieruchomosciach wspolwlasnosciowych niestety brakuje
tej demokracji. Tutaj jeden wspolwlasciciel moze zablokowac kazdy racjonalny
ruch, bo do decyzji przekraczajacych zakres zwyklego zarzadu niezbedna jest
jednomyslnosc.

> Jednak należy mieć świadomość, ze w przypadku konieczności wymiany czegoś,
czy
> remontu części wspólnej, są na to pieniądze. Jakby nie FR, to trzeba by robić
> te opłaty za każdym razem, jak cos się popsuje.

Swieta prawda.
Pozdrawiam - zajrzyj kiedys na:
www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10651
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Parę słów na temat................
aborygenmiejscowy napisał:

> Niewatpliwie moje dywagacje są pełne generalizacją stanu prawnego i
> socjologicznego. Ale wiekszość z nich wynika z obserwacji i doswiadczeń -
> zarzadzam w dwóch miastach mieniem ~7000 tysiecy mieszkań (komunalne i
> własnosciowe).

Tak, juz Pan kiedys o tym wspomnial.
Gratuluje tak duzego portfela nieruchomosci.
Ja mam staly wplyw na zarzadzanie portfelem ok. 50.000 lokali w 7 miastach :).

> Nie mogę się jednak zgodzić z Panem, który twierdzi, że przy
> uchwałach wystarczy normalna wiekszość - a wspólnoty małe do 7 lokali to
> pryszcz, a jest ich niestety sporo.

Wszystko zalezy od rodzaju decyzji. W przypadku zwyklego zarzadu we wspolnotach
malych wystarczy wiekszosc :-).
A na powaznie - problem jest w rzeczywistosci. Gdy dodamy do tego nieruchomosci
wspolwlasnosciowe = duzy problem.

> Po drugie sugerujecie Panowie
> przyporzadkowanie jednej kierownicy li tylko zarządcy. Sądzę, że jesteście w
> błedzie. Zarzadca to tylko wykonawca woli wspólnoty.

Nie jestesmy w bledzie. Nie zrozumielismy sie. Decyduje wspolnota.

>Większości
> wspólnotowiczom wszystko się niestety miesza w pojeciach i w praktyce ze
> starą "komunalką". I to jest także dość dotkliwy problem - do rozwiazania
> przez zarzadcę.

Ma Pan racje.
I dobrze wiemy kto za to ponosi odpowiedzialnosc.
Jest to problem dla zarzadcy, z ktorym nie upora sie bez wsparcia swoich
kluczowych klientow. Chodzi mi o wladze miejskie. Bo to one maja srodki na
rozpowszechnianie wiedzy nt. uwl. Sam zarzadca sobie nie poradzi przy biernej
pozycji miast.

Pozdrawiam,

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: regulacje prawne
regulacje prawne
Proszę o podanie przepisów prawnych dot. wspólnot mieszkaniowych.
szczególnie jestem zainteresowana przepisami dot.małych wspolnot
mieszkaniowych. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Jak przejąć zarząd w małej wspólnocie?
Jak przejąć zarząd w małej wspólnocie?
Witam serdecznie.
Zwracam sie z prośba o pomoc w nurtującej mnie sprawie, a mianowicie:
Dwa lata temu kupiłem mieszkanie w domu, w którym razem z moim jest
wyodrębnionych pięć lokali mieszkalnych, z czego 3 lokale należą do trzech
różnych właścicieli - lokatorów, którzy tak jak ja zamieszkują w tym domu.
Dwa pozostałe mieszkania są własnością Gminy, która je wynajmuje innym
lokatorom. Zarząd nad budynkiem do niedawna sprawował ZGM, jednak na
ostatnim spotkaniu z przedstawicielami zarządu postanowilismy zrezygnować z
obecnego zarządu i zacząć "żądzić się sami" - tym bardziej, że przez
ostatnie 10 lat zarząd sprawowany przez ZGM jedyne co potrafił - to
zwiększanie kosztów zarządu.
Z tego co wiem w małych wspólnotach nie ma obowiązku wyboru zarządu, za
wszelkie zobowiązania i inne sprawy odpowiadaja właściciele w stopniu
odpowiadajacym ich udziałowi w zajmowanej powierzchni budynku.
Zwracam sie więc z pytaniem jak powinna wyglądać uchwała zmieniajaca zarząd
oraz jakie inne dokumenty powinniśmy jeszcze sporządzić aby w sposób zgodny
z prawem istniec jako wspólnota?
W Urzędzie Gminy poinformowano nas, iz powinnismy wybrać zarządcę oraz
posiadać konto bankowe, na które Urząd będzie przekazywał pieniądze
pobierane od lokatorów wynajmujących mieszkania.
Wydaje mi się, że aby założyc konto trzeba miec nadany nr Regon, i tu
kolejne pytanie - jakie dokumenty trzeba złożyc do Urzędu Statystycznego w
tym celu? i czy tak naprawdę te wszystkie w/w działania sa konieczne?
Jest jeszcze inna kwestia. Były zarządca, czyli ZGM, próbował do końca nas
odwieźć od pomysłu zrezygnowania z ich pomocy, twierdząc, ze sami sobie nie
damy rady, itp. Teraz, gdy od dwóch miesięcy nie sprawują juz zarządu,
straszą nas właścicieli, iz będą nasyłać na nasz dom róznego rodzaju
kontrole (straz pożarna, gazownia, itp.). Dom jest stary (piękny, w górach)
lecz zaniedbany, m.in. w dużej mierze przez sprawowany do niedawna zarząd
ZGM. Czy w takiej sytuacji zmiany zarządu, mamy prawo od poprzedniego
zarządcy żądać protokołu (umowy) przekazania budynku i stanu w jakim się
znajduje i czy mozemy bać się kontroli, za które tak naprawdę
odpowiedzialnośc powinien ponosic dotyuchczasowy zarząd i jego ignorancja.
Bardzo proszę o pomoc, z niecierpliwością czekam na odpowiedzi.
Pozdrawiam
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Odkręcanie bałaganu & & #35 8211; POMOCY !
Odkręcanie bałaganu & & #35 8211; POMOCY !
Witam,
Jestem w spółdzielni, która postawiła 1 blok (3 500m2), kończy drugi (1200m2)
a za płotem czeka grunt na kolejną inwestycję. Spółdzielnię założyło 20 osób,
z której żadna nie weszła w inwestycję kapitałowo. Te 20 osób chciało po
prostu zarobić tworząc tak naprawdę spółkę deweloperską działającą na wg
prawa spółdzielczego. Nawet grunt kupili nie za swoje... Sposobem na
pozyskiwanie pieniędzy od ludzi „z ulicy” było zachęcanie super rabatami (10-
30%), co w spółdzielczości nie może mieć miejsca. I tak obecnie mamy
członków, którzy zapłacili za metr od 1950 do 3000zł. Inwestycja nie została
oczywiście zamknięta (brak małej architektury, drogi przeciwpożarowej itd.),
bo zabrakło pieniędzy... Rada Nadzorcza na wniosek Prezesa uchwaliła
rozliczenie inwestycji na tym etapie i zażądała od wszystkich członków dopłat
do wkładów. Po przeprowadzonej lustracji dowiedzieliśmy się oczywiście o
nieprawidłowościach i o tym, że uchwała RN nie ma mocy prawnej, rozliczenie
powinno zostać dokonane ponownie i prawidłowo. Na chwilę obecną mieszkańcom
udało się odwołać Radę Nadzorczą i zaczynamy porządki. Trudna to sprawa gdyż
lista nieprawidłowości jest długa: nieściąganie opłat eksploatacyjnych od 6
miesięcy, podpisanie przez prezesa porozumień z wybranymi członkami odnośnie
ratalnego spłacania zobowiązania z tyt. podstawowego wkładu budowlanego,
pożyczanie pieniędzy z jednego budynku na drugi itp.
Proszę powiedźcie mi w jaki sposób rządzą się małe wspólnoty/spółdzielnie i
jak pokrywają koszty administracyjne. Jeśli wynagrodzenie administratora
wynosi powiedzmy 1,5zł/m2 to przy naszych 3500m, wynagrodzenie = 5250zł. Czy
rzeczywiście dobrze kalkuluję ? Jak za takie pieniądze i czy w ogóle można
utrzymywać administrację małej wspólnoty/spółdzielni ?
Obecnie nasza Spółdzielnia generuje kosztów 20000zł miesięcznie a inwestycje
stoją. I to jest obecnie największy kłopot. Jakakolwiek pieniądze od członków
są „przejadane”. Jak wyjść z takiej sytuacji ?
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Czy administratorka musi miec licencje?
> Taki jest pech małych wspólnot, że muszą - jeśli chcą liczyć na lepszą
obsługę
> -
> płacić proporcjonalnie więcej niż wspólnoty zajmujące duże, wielolokalowe
> budynki.

My placimy w tej chwili 0, 85 za metr (wynagrodzenie dla administratora). To
malo???



> Nawiasem mówiąc - gwoli komentarza do braku podjęcia inicjatywy remontowej -
> uchwałę podejmują właściciele lokali i to właściciele ustalają terminy
wiążące
> zarządcę.

Uchwala zostala puwszczona obiegiem indytwidualnym, a administartorka miala w
tym czasie wszystko zorganizowac, np. obejsc mieszkania (w calej kamienicy 16),
ustalic czy wszyscy moga byc onecbi itd. Ale tego nie zrobila - dzwonilam,
zapewniala, ze ok, juz, zaraz i tyle. W koncu rozchorowala sie (wyjechala? nie
ma pewnosci). I tak minal nam kwiecien. W maju - dzien dobry 22 proc.
Wlasciciel firmy zapewnil, ze to "niewielka roznica". Dl amnie jest to roznica.

Mam jeszcze pytanie - czy powinnismy w zwiazku z tym komunikowac sie z ta
administartorka pisemnie? I ile czasu jej dawac na zalatwienie sprawy? Z tego
co wiem, ma jeszcze jeden budynek oprocz naszego. Ja nie wiem czym ona sie
zajmuje, skoro nie zalatwia naszych spraw. Najwiekszym bledem, neistety, bylo
zaprzyjaznienie sie (wszyscy jestesmy mlodymi osobami) i spoufalenie.
Chyba posel o nazwisku takim samym jak nazwa naszej firmy zarzadzajacej ma
jednak lepsze notowania w Sejmie, zwlaszcza po sprawie Rywina ;))

>
> Stosunek właściciela firmy do Państwa wspólnoty jest absurdalny. Zmieńcie
> zarządcę, może najlepiej na takiego, który nie ma dobrej opinii w gminie :)

Dopiero co w lutym zmienilismy ADK na ta firme, czy to rozsadne decydowac sie
na kolejna zmiane???

dzieki za podpowiedzi (to nasze pierwsze mieszkania i chociaz nie jestemy
kompletnie zieloni w sprawach WM, to jednak wciaz stawaiamy pierwsze kroki... Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: wszystko o małych wspólnotach
wszystko o małych wspólnotach
Prosze poradzcie gdzie moge znależć w miarę wyczerpujące informacje na ten
temat. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Bardzo ważne pytanie
Dotyczy to również małych wspólnot? Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: zwykły zarząd
Serafinie 666 w małych wspólnotach nie ma zarządów WM . Tam właściciele sami
zarządzają wspólnotą . Mogą ustanowić ewewntualnie pełnomocników . Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: UMOWA WOD-KAN
Mamy "male wspolnoty" /dwa lokale na segment, 10 segmentow obok siebie/ wiec
nie ma zarzadu itd... a administratorem jest.... deweloper.
Wiec szukam dalej.
Dzikuje - Jerzy

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Czy zarządzający wspólnotą muszą mieć licencję?
Czy zarządzający wspólnotą muszą mieć licencję?
W wątku 2947 Mariusz 606 posiłkując się p. Dziczkiem napisał:

> W skład zarządu wchodzą z reguły
> jeden lub kilku współwłaścicieli. Jednakże ustawa dopuszcza powołanie do
> zarządu także osoby spoza grona właścicieli. Wówczas jednak może to być
> jedynie osoba, która legitymuje się tytułem licencjonowanego zarządcy.

Jest to chyba nadinterpretacja.
Wymóg posiadania licencji przez członka zarządu niebedącego włascicielem
lokalu nie wynika wprost z ustaw o własności lokali i o gosp.
nieruchomosciami. W kilku publikacjach spotkałem się z wyraźnym wskazaniem,
że takiego wymogu nie ma. Taki członek zarządu przez to, że jest w zarządzie
nie uprawia zawodu zarządcy ani żadnej działalnosci gospodarczej.
Również praktyka wskazuje, że do zarządów wspólnot są wybierani nie tylko
własciciele ale i lokatorzy (członkowie rodzin włascicieli lub najemcy), a
także osoby z zewnątrz. No ale to może tym gorzej dla praktyki.

Poniżej przytaczam opinię Pani Suchodolskiej, którą w całości podzielam.

Czy zarządzający wspólnotą muszą mieć licencję Elżbieta Suchodolska

16.11.2002
Licencję musi mieć każda osoba, która zawodowo zarządza nieruchomościami.
Taki wymóg stawia ustawa o gospodarce nieruchomościami. Wymaga ona też, by
firma która prowadzi działalność gospodarczą w tym zakresie, a która nie jest
osobą fizyczną, zatrudniała licencjonowanych zarządców do wykonywania
czynności zarządzania nieruchomościami.
Wyjątek od tej zasady: Nie muszą mieć licencji właściciele lokali sami
zarządzający swoją nieruchomością w małych wspólnotach mieszkaniowych, ani
członkowie zarządów wybranych przez właścicieli lokali w danej wspólnocie
mieszkaniowej, jeśli poza tym nie prowadzą działalności zawodowej zarządzania
nieruchomościami. W takich sytuacjach działają oni jak właściciel.
Jednakże gdyby właściciele lokali powierzyli zarząd nieruchomością wspólną
jakiejś osobie fizycznej umową zawartą w formie aktu notarialnego albo
wybrany przez właścicieli lokali zarząd zlecił komuś zarządzanie na podstawie
umowy zlecenia - to taki zarządca powinien mieć licencję.
Także osoby prawne, którym wspólnoty powierzyły lub zleciły zarząd
nieruchomością wspólną, muszą zatrudnić do zarządzania nieruchomością osoby z
licencją.

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: mała wspólnota a zaskarżenie uchwały
mała wspólnota a zaskarżenie uchwały
Witam
Jeśli ktos się orientuje w tej kwestii to bardzo proszę o głos.
Rozdział 4 ( ustawy o własności lokali )
Zarząd nieruchomością wspólną
Art. 19. Jeżeli liczba lokali wyodrębnionych i lokali niewyodrębnionych
należących nadal do dotychczasowego właściciela nie jest większa niż siedem,
do zarządu nieruchomością wspólną mają odpowiednie zastosowanie przepisy
Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego o współwłasności.

a co ztego wynika ?? czy w takim wypadku obowiązuje
Art. 25. 1. Właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej
niezgodności z przepisami prawa lub z umową właścicieli lokali albo jeśli
narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny
sposób narusza jego interesy.
1a. Powództwo, o którym mowa w ust. 1, może być wytoczone przeciwko
wspólnocie mieszkaniowej w terminie 6 tygodni od dnia podjęcia uchwały na
zebraniu ogółu właścicieli albo od dnia powiadomienia wytaczającego powództwo
o treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów.
2. Zaskarżona uchwała podlega wykonaniu, chyba że sąd wstrzyma jej
wykonanie do czasu zakończenia sprawy.

Czy też aby zaskarżyć uchwałę można się powołac na
Art. 58. § Kodeksu Cywilnego
1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy
jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w
szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej
wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.
§ 2. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia
społecznego.
§ 3. Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej,
czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności
wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby
dokonana.

Wtedy jednak przy takiej interpretacji nie ma terminu 6 tygodni bo Kodeks
Cywilna nie narzuca takich ograniczeń.

Czy w małych wspólnotach zatem nie ma terminu na zaskarżenie uchwały ???
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Odrębne konto bankowe
W moim mniemaniu to znaczy tylko tyle, że nie może zbierać pieniędzy
do "czapki". W małych wspólnotach jest to najczęstsza forma finansowania
wydatków wspólnych. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Niemcy atakuja...
gstumpf napisał:

> Jeżeli atakują to wzięli fest przyczółek.
> Ilość mieszkańców 8 tys. Status gminy.
> www.oborniki-slaskie.pl/geografia.htm
> W miasteczku nie ma nawet żadnego zarządcy z siedziba w obornikach poza
> komunalnym. Lwią część nieruchomosci to domy jednorodzinne, kilka bloków
> należących do SML-W Trzebnica. W ostatnich 10 latach parę budynków oddanych
do
> użytku przez Elasbud Salwirak (Skłodowskiej vis a vis placu zabaw) oraz mini
> osiedle wybudowane przez p Andzreja Puciłowskiego (ul Fredry) , zapomniałem
> jeszce o 2 budynkach na Trzebnickiej. Wszystko razem może 100 lokali.
> Wiekszość wspólnot zarządza się sama, z kilkoma wyjatkami wpsomnianych 2
> zarządców.
> Więc sami ocencie forumowicze, czy trzeba grać larum.
>
> grzesiek stumpf


No widzisz "doktorku" to sa tylko śladowe informacje o zasobach nieruchomosci w
Obornikach Śl.
Te jak to nazywasz domy jednorodzinne są nieruchomosciami wielolokalowymi
(ul.Łokietka ; Wyszyńskiego ; Trzebnicka, Wolnosci )o strukturach małych
wspólnot.
Gmina nie posiada licencjonowaneo Zarządcy (pracownicy ZGM sa bez licencji) i
dlatego odają zarząd nieruchomosci innym.

Nowych budynków wybudowano wiele Elasbud KB sam wybudował 100 lokali , IWEST
DOM - z 80 lokali, STYROBUD kończy kolejna serię ok 100 lokali mieszkanych i 60
MP(ul. Dworcowa). Wiekszość wspólnot ma kłopoty i to poważne (braki środków
finansowych) o których z nimi rozmawiałem . Lecz ten klimat i odległość nie
zachęca ani z Trzebnicy ani z Wrocławia by inwestować, a Niemcy jakoś sie
zakotwiczyli. Przyczułek na Wrocław , po ropadzie spóldzielczosci mieszkaniowej
(10-15 lat)to ciekawy kasek . Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: karta do głosowania
Odpowiadam na wpis:
java9

java9 napisała:

> Dlaczego oszczerstw ? ja po prostu lubię sytuacje jasne i nie budzące
> żadnych watliwości, tym bardziej w takich prawach, które związane są
> z obracaniem gotówką i decyzyjnością.

xxxll pisze:
Lubieć a móc wyegzkwować to dwie rózne sprawy. Naszą Polaków domeną jest bicie
piany na zebraniach a nie rozwiązywanie problemów , które sa we WM.

>
> Twoje rozwiązanie jest ok, pod warunkiem, że komisja skrutacyjna stawia
> parafkę na każdej karcie do głosowania i podpisuje się pod protokołem.

xxxll pisze:
Już myslałem, że nie trzeba pisać o tym co oczywiste. Jednego razu, to jeden
członek komisji skrutacyjnej zanaczył karty, które przliczał, własną krwią.
Przeciął się paieram jak liczył.


>
> Co zrobisz w sytuacji, gdy część osób oddała swoje karty do głosowania
> z przekonaniem o głosowaniu za konkretną treścią,opuściła zebranie,
> po czym treść uchwał uległa zmianie i pozostałe oddane karty do głosowania
> dotyczyły nowej treści uchwał ?
> Uznasz, że wszystkie oddane głosy dotyczą nowej treści uchwały ?
> Przecież część głosów oddano za nieistniejącą uchwałą ....
>

xxxll pisze:
Uznam . To nie mój problem ,tylko tych właścicieli lokali co sprawy WM mają w
du... . Wyszli z zebrania to jest dla mnie problem . DLACZEGO to zrbili?

To właściciele lokali głosują, a nie zarządca NW czy Zarząd WM . Oni sa od
wykonywania woli włascicieli, a nie debatowania, że ktoś oddał głos na coś co
ma inną treść .

Chciałbym mieć takie zdarzenie zaraz bym zmienił swoje wynagrodzenie w taki
sposób . Może wtedy właściciele zaczęliby myśleć, że zebrania WM to nie zbiórka
zuchwa - to nie jest zabawa. Tam się rozstrzygaja ważne sprawy dla WM a co za
tym idzie i dla właścicieli lokali


> Gdyby była jedna karta do głosowania,nie byłoby powodów aby na ten temat
> dyskutować...


xxxll pisze:
Jest problem ,np: paniusia (włascicielka) MIRO_XXXX kierowała by się tym jak
głosował pan Kowalski . Takie głosowanie to dopiero przekręt.
Jedna karta jest stosowania w małych wspólnotach , bo tam musi byc
jednomyślność.No i jest wygoda . W dużych WM ta metoda nie sprawdza się. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Orzeczenia sądów w sprawie liczenia głosów
Nie ma żadnych podstaw prawnych, ani logicznego uzasadnienia, aby właścicieli lokali, którzy chcą w trakcie głosowania nad uchwałą oddać głos wstrzymujący się - pozbawić tego prawa.

Na szybkim przepychaniu uchwał kolanem może zależeć wyłącznie nierzetelnym zarządcom nieruchomości, którzy ograniczaniem swobody decydowania przez właścicieli lokali o swoich sprawach, chcieliby wymuszać podejmowanie decyzji korzystnych dla siebie. Uchwała korzystna dla wspólnoty zawsze znajdzie poparcie większości, choć czasami trzeba włożyć trochę pracy i czasu w to, aby przekonać wątpiących lub niedoinformowanych.

Nie spotkałem się z orzecznictwem w sprawie sposobu ustalania większości, zapwene dlatego, że pojęcie większości właścicieli nie może przecież budzić watpliwości. Niektórzy mają kłopoty interpretacyjne, domniemując z treści art. 23 ust. 2 uowl ("Uchwały zapadają większością głosów właścicieli lokali..."), że ustawodawcy chodziło o tzw. zwykłą większość głosów, którą ustala się w ten sposób, że porównuje się głosy oddane "za" z głosami oddanymi "przeciw", a głosów "wstrzymujących się" nie bierze się pod uwagę. To jest błędny pogląd.

Z treści art. 24 uowl ("W razie braku zgody wymaganej większości właścicieli lokali...") jednoznacznie wynika, że ustawodawca miał na myśli tzw. bezwzględną większość, czyli uchwała zostaje podjęta, gdy zgodę wyrazi WIĘKSZOŚĆ WŁAŚCICIELI lokali. Ponieważ poszczególne przepisy prawa należy czytać w logicznym i funkcjonalnym związku, to należy też zwrócić uwagę, że w małych wspólnotach uchwała musi uzyskać zgodę wszystkich właścicieli lokali. Tak ostry wymóg nałożony na małe wspólnoty wskazuje, że z pewnością ustawodawca nie miał zamiaru zezwolić dużym wspólnotom na rozstrzyganie uchwał w drodze zwykłej większości - czyli w praktyce głosami mniejszości wspólnoty.

Przykład na liczbach:

Uchwała zostaje przyjęta przez WIĘKSZOŚĆ właścicieli, czyli bezwzględną większością głosów gdy:
- za uchwałą zagłosuje 51%
- suma przeciwnych i wstrzymujących się wyniesie więc 49%

Uchwała zostałaby przyjęta przez MNIEJSZOŚĆ własćicieli, gdyby dopuścić zasadę zwykłej większości głosów:
- za uchwałą głosuje 2%
- przeciw uchwale głosuje 1%
- wstrzymało się 97%

Powyższe przykłady pokazują skutki sporu w tej sprawie.

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Księgowość małych wspólnot
Księgowość małych wspólnot
Kto podpowie, gdzie mogę znaleźć materiały do prowadzenia księgowości w
spólnocie mieszkaniowej. A także jaki program jest najlepszy dp prowadzenia
WM. Za pomoc z góry dziękuję. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Właściciel czy niewłaściciel.
Witam, właścielem prawowitym lokalu jest ten , kto widnieje w ksiedze
wieczystej-to po pierwsze, a po drugie UOWL dotyczy wspólnot powyżej siedmiu
lokali, małe wspólnoty obowiązuje kodeks cywilny... Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: wykup lokalu przez Wspólnotę Miwszkaniową
Nie rozumiem też po co w waszej wspólnocie jest zarząd?
Nie jest wymagany w małej.
Reasumując!
Jako wspólnota nie macie prawa kupić tego lokalu! (nawet chyba gdyby
gmina się zgodziła?). Bo przecież trudno kupować coś co już każdy z
was raz kupił!


dzięki za informację okazało się że jedna osoba dobrze przeczytała wątek i
zrozumiała o co chodzi .
teraz odnośnie odpowiedzi :
my dobrze wiemy że nie trzeba zarządu w małych wspólnotach ale dlatego go
powołaliśmy by nie zarządzała gmina -PGKiM bo było tak że jak oni rządzili to
nic nie było zrobione bo na nic nie było pieniędzy więc zrobiliśmy zebranie
wszystkich właścicieli lokali wraz z Gminą i powiedzieliśmy dość nie będziemy
płacić do PGKiM i nie chcemy by nami zarządzał bo nie ma takich praw jesteśmy
wspólnota i to my będziemy rozporządzać i zarządzać środkami własnymi a nie
PGKiM I POPROSILIŚMY O PRZEKAZANIE BUDYNKU NAM JAKO WM I ZDJĘCIE GO Z
ADMINISTRACJI PGKiM i tak się stało ciężko było im się pogodzić gdyż
przekonywali nas że utworzą osobne kato i środki będą do dyspozycji WM
powiedzieliśmy jednym głosem że nie dość waszych obiecanek i zarządzania bo
przez okres 8lat nic nie było robione budynek w opłakanym stanie i tak to się
zaczęło a teraz zarządzamy sami są środki na kącie jest budynek doprowadzony do
stanu w jakim był z przed lat .
tylko jest jeden problem czy Gmina nam sprzeda lokal po byłym jej najemcy o to
chcemy zawalczyć nie chcemy lokatora chcemy koniecznie wykupić lokal i tu było
pytanko czy mamy takie prawo o wystąpienie o wykup?jako WM
jeżeli chodzi o właścicieli lokali to jestem ja i siostra no i Gmina i o to
walczymy by budynek został w naszych rękach cały bez obcych właścicieli Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Członek Zarzadu
hkozakiewicz napisał:
> Wykupilem na własnosc mieszkanie od Urzedu Miasta w Kamienicy ktora
> ma 6 lokatorów razem ze mną.

Czy to znaczy, że jest tylko 6 lokali w nieruchomości? Jeżeli tak, to po wyodrębnieniu pierwszego lokalu powstała wspólnota mieszkaniowa, ale tak zwana mała, która nie powołuje zarządu. Zarząd ma obowiązek powołać wspólnota, która liczy co najmniej 8 lokali. A może oprócz mieszkań są w Waszej kamienicy jeszcze jakieś lokale użytkowe?

Każda wspólnota powinna mieć własne konto bankowe, żeby za jego pośrednictwem prowadzić rozliczenia: przyjmować wpłaty właścicieli lokali i opłacać rachunki za dostawy towarów i usług.


> Nieznam sie kompletnie na tym wszystkim i dlatego zadaje pytanie,
> czy musze godzic sie na bycie członkiem zarzadu


Nie musisz się na nic godzić. Członkostwo w zarządzie jeszcze nie jest przymusowe :)
Tym bardziej, że małe wspólnoty nie posiadają zarządów.
Przeczytaj ustawę o własności lokali: lex.pl/bap/student/Dz.U.2000.80.903.html

Wykupienie pierwszego lokalu wszystko zmienia: powstaje wspólnota mieszkaniowa. Teraz już nie jesteś lokatorem, lecz właścicielem swojego lokalu oraz współwłaścicielem nieruchomości wspólnej, czyli budynku, wspólnych instalacji i gruntu (grunt może być ewentualnie w użytkowaniu wieczystym).


> Mile widziane jakieś adrsy do stron internetowych gdzie mozna
> poczytać na ten temat


Oto linki do innych stron o wspólnotach mieszkaniowych:
1) portal zarządca.pl: zarzadca.pl/ i forum dyskusyjne portalu: www.zarzadca.eu/
2) Wspólnota Mieszkaniowa - forum właścicieli lokali: www.wspolnoty.net.pl/

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Kolektor słoneczny czy warto

Ciekawy artykuł, ale to się nadaje tylko do małych wspólnot z lokalna kotłownią


>
Kiedy
kolektor zarobi na siebie
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: małe wspólnoty mieszkaniowe
małe wspólnoty mieszkaniowe
Witam.Mam pytanie odnośnie małych wspólnot mieszkaniowych. Są jakieś dofinansowania unijne na duże remonty np. wymiana dachu w kamienicy, czy ocieplenie budynku? Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: wybór zarządcy
Przepisy KC mają zastosowanie w małych wspólnotach, więc w takich, w których liczba lokali jest większa niż 7. Z postu piorak43 nie wynika ile jest lokali.
Musi podać szczegóły. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: wybór zarządcy
manifa napisała:

> Przepisy KC mają zastosowanie w małych wspólnotach, więc w takich, w których li
> czba lokali jest większa niż 7. Z postu piorak43 nie wynika ile jest lokali.
> Musi podać szczegóły.

jest 7 siedem lokali
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: wybór zarządcy

> Przepisy KC mają zastosowanie w małych wspólnotach,

> więc w takich, w których liczba lokali jest większa niż 7.

czy to dobrze napisałaś? jest mniejsza niż siedem



Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: instalacje gazowe
Przy modernizacji (wymianie ) instalacji gazowej urządzenia pomiarowe powinny
być zlokalizowane na nieruchomości wspólnej.
W małych wspólnotach (do 7 lokali) montuje się je (projektuje się) na zewnątrz budynku w specjalnych szafach


Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: głosowanie nad uchwalami
głosowanie nad uchwalami
Jakie są zasady głosowania nad uchwałami w małych wspólnotach np.4właścicieli Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Wspólnota - koszty ochrony
A czy wiesz, że wspólnota może olac ustawę i przy udziale notariusza
ustalić swe prawa, wg których zarządza nieruchomością. Tak robia np;
małe wspólnoty.


Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: zarządzanie w małych wspónotach mieszkaniowych
problem nie jest tak oczywisty jak sądzą obie strony. Mała wspólnota może
oczywiście przyjąc sposób zarządu "dużej". Powinni się na to zgodzić wszyscy
właściciele, w umowie o wyodrębnieniu lub w umowie zawartej później w formie
aktu notarialnego. Jednak małe wspólnoty bardzo często powierzyły zarząd w
umowach wyodrębnienia lokali (przez gminy) na podstawie art 18 ust 1 uowl osobie
prawnej i nic więcej oprócz tego powierzenia nie zapisano w umowach. Należy więc
uznać, że wspólnoty te wybrały już w chwili podpisywania umów przez WSZYSTKICh
właścicieli umowny sposób zarządu. Ale jest jeszcze art 33 uowl, który rzecze,
iż jeżeli nie wpisano do umów zawartych na podstawie art 18 ust 1 nic prócz
powierzenia zarzadu to stosuje się przepisy rozdziału 4. czyli art 19-33 uowl.
Wówczas w przypadku małych wspólnot wracamy do zasad określonych w KC, bo art 19
tam odsyła. Ale art 19 odsyła "odpowiednio" do stosowania KC. Czyli niektóre
przepisy stosujemy innych nie- bo nie mozna ich stosować (np. przeisów o
zniesienu współwsłasności bo część wspólna we WSZYSTKICH wspólnotach jest nie do
zniesienia :-) Więc odesłanie odpowiednie karze się zastanowić czy rzeczywiście
w małych wspólnotach powierzenie zarzadu to czynność przekraczająca zwykły
zarzad czy nie. Art bodaj 203 KC stanowi o zarzadcy sądowym, że powołuje się go
"gdy nie można uzyskać zgody większości współwłaścicieli w istotnych sprawach
zwykłego zzrzadu". więc może powołanie zarzadu jest taką istotną czynnością ale
w ramach zwykłego zarzadu- wówczas powołujemy go większością głosów.
reasumując: owszem w małych wspólnotach 100 % zgody (KC nie używa terminu
uchwały) na czynność ponad zwykłego zarządu ale wiele czynności w dużych
wspólnotach uznanych za ponad zwykły zarząd (np. wybór zarzadcy) w małych
wspólnotach będzie zwykłym zarządem. Orzecznictwo SN uznaje np. za zwykły zarząd
we współwłasności podział rzeczy do używania co w duzych wspólnotach jest
oczywiście przekroczeniem zwykłego zarzadu, podobnie instalacja kanalizacji na
nieruchomości.
Przyjęcie planu gospodarczego w duzych wspólnotach jest ponad zwykłym zarzadem.
Czy wszystkie małe wspólnoty przyjmują plan w 100%? Oczywiscie, że nie. Wydatki
bieżace są bowiem we współwłasności zwykłym zarządem. Inne granice inna skala.
Dlatego przyjmowanie zasad dużej wspólnoty nie zawsze jest potrzebne i korzystne
dla małej wspólnoty. Jeśli już mała wspólnota chce uciec od zasad KC nalezy
raczej opracować własne zasady odpowiadające stosunkom w danej nieruchomosci. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Mała wspólnota - wszyscy płacą po równo- można?
W małych Wspólnotach obowiązują przepisy Kodeksu Cywilnego (dział IV
Współwłasność Art. 195 - 221)a nie UWL!!!

Uchwałę niezgodną z KC ( w tym wypadku z Art.207 )możesz zaskarżyć do Sądu jako
sprzeczną z prawem ( Art. 202, Art 203 KC). Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Radni zarządzają wspólnotami z udziałem gminy
www.swiebodzice.pl/bip/strony/01_aktualnosci_wiadomosci.htm
Cytat "Jednym ze sposobów jest powierzenie zarządzania profesjonalnej firmie
lub osobie fizycznej posiadającej licencję zarządcy, w drodze uchwały
zaprotokołowanej przez notariusza, który będzie obecny na organizowanych przez
ZGM zebraniach". Koszty sporzadzenia aktu notarialnego ponosi zarządca i
wspólnota mieszkaniowa po połowie.
Gmina Świebodzice perfidnie podsuwa właścicielom notarialną zmianę zarządu
nieruchomością wspólną na podstawie art.18. ust.1 UWL, uwłaszczając
swoich "ludzi w większości dobrze znanymi mieszkańcom". Przy okazji - opłaty
notarialne za kilkaset aktów notarialnych trafią do kieszeni notariusza "dobrze
znanego mieszkańcom" :)
Zmiana tak wprowadzonego sposobu zarządu (i Zarządcy - firmy Perfekt), będzie
b. utrudniona gdyż będzie wymagała ponownego uchwalenia zmiany sposobu zarządu
w obecności notariusza.
W małych wspólnotach bedzie to praktycznie niewykonalne, gdyż zmiana sposobu
zarządu będzie wymagała jednomyślności wszystkich właścicieli w tym zgody Gminy
jako właściciela mieszkań komunalnych. A Gmina raczej nie wyrazi zgody na
odwołanie "ludzi w większości dobrze znanych mieszkańcom". Czyli firma Perfekt
praktycznie będzie zarządzać wspólnotami (czyli rządzić) przez wiele lat, tak
jak to robił do tej pory ZGM. I w ten sposób właściciele sami ograniczą swoje
prawa w swojej własności.
A zgodnie z art.20 UWL:
1. Jeżeli lokali wyodrębnionych, wraz z lokalami niewyodrębnionymi, jest więcej
niż siedem, właściciele lokali są obowiązani podjąć uchwałę o wyborze
jednoosobowego lub kilkuosobowego zarządu. Członkiem zarządu może być wyłącznie
osoba fizyczna wybrana spośród właścicieli lokali lub spoza ich grona.
I tak wybrany Zarząd (bez udziału notariusza) zleca firmie lub osobie fizycznej
obsługę administracyjną wspólnoty, którą mogą w każdej chwili wypowiedzieć.

PS. W harmonogramach zebrań organizowanych przez ZGM - Wspólnoty ul.Zwycięstwa
14 ( 9 właścicieli), Sudeckie 2a (10 właścicieli) są ujęte w wykazie dla MAŁYCH
wspólnot !!! Licencjonowani zarządcy z ZGM powinni poczytać sobie art.19 UWL...




Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Zaliczka na media podatkowym przychodem wspólnoty?
kaja99 napisała:

> No, cóż , chyba nie do kazdego to dociera. Przypomniało mi się tu pewne
> uzasadnienie sądu, w którym swierdzono, iż utrzymywanie jakoby wspólnota nie
> posiadała środków pieniężnych, skoro ma pieniądze na koncie jest
nieprawdziwe.
> Sąd nie ma obowiązku dochodzić, czyje są to faktycznie pieniądze, domniemywa

>
> należą do posiadacza rachunku, czyli wspólnoty; sprawdzanie na co mają byc
> przeznaczone (indywidualne media, fundusz remontowy)nie znajduje uzasadnienia.

Sądy wydają nieprzewidywalne wyroki, ale na szczęście nie mamy w Polsce prawa
precedensowego i każda sprawa rozpatrywana jest odrębnie. Miło byłoby jakby
podała Pani więcej szczegółów na temat tego wyroku, może jakiś link?

Nie zamierzam porzucać próby drążenia tematu mediów, tym bardziej że podejście
w stylu - "wszystko co na naszym rachunku to nasze" - jest absurdalne. Jeżeli
ktoś przez pomyłkę wpłaci 50.000.000 zł na rachunek bankowy wspólnoty to
oznaczać by miało, że są to pieniądze wspólnoty? Rzetelna wspólnota odda kasę,
ale sąd pewnie przywali podatek :(.
Sprawa jest nieco szersza niż to o czym dyskutujemy. Wiele spółek gminnych
przepuszcza czynsze z zasobu miasta przez swój rachunek. Pieniądze te nie są
oddawane gminie a pokrywane są z nich koszty utrzymania zasobu. Wiele spółek
księguje po stronie swoich przychodów te czynsze, oblicza wynik finansowy na
tej podstawie, opłaca podatki itp. Znam nawet taką jedną spółkę, która na bazie
prawa powielaczowego (jakaś opinia MF wystawiona innej osobie) nie płaciła
przez kilkanaście lat podatku od dochodów usykiwanych w ten sposób! A przecież
to nie spółka lecz właściciel zasobu jest zobowiązany płacić podatki! Spółkę tę
zrestrukturyzowany w pierwszym kroku w taki sposób, że wyłączono z ujęcia
bilansowego majątek miasta.
Wielu zarządców również pobiera na swój rachunek czynsze z zasobu komunalnego,
ale ma obowiązek zaraz odprowadzić je na rachunek miasta (lub reprezentującego
miasto zakładu budżetowego czy jednostki). Nikt nigdy nie podnosił, że w wyniku
pobytu tych czynszów na rachunku bankowym prywatnego zarządcy jest on
zobowiązany ująć je jako przychód podatkowy.

Nie twórzmy więc absurdów w naszych małych wspólnotach, jeżeli znacznie więksi
gracze trzymają się od tego z daleka.

Pozdrawiam,


Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: A może monogamię nam wmówiono???
czytalam gdzies cos na ten temat kilkakrotnie.
takie badania psychologiczno - socjologiczno - biochemiczne etc.

ogolnie sprowadza sie to do tego, ze czlowiek jest monogamiczny, aczkolwiek z
jednym partnerem nie jest do konca zycia. model pierwotny plemienia ludzkiego
wygladal mniej wiecej tak, ze mezczyzna i kobieta byli ze soba przez ok 3-4
lata, mieli ze soba jedno lub dwoje dzieci, ktore po odrosnieciu od cycka
zostaly przekazywane pod opieke starszyzny (czyli babcie i dziadkowie), a
kobieta i mezczyzna mogli sie w tym czasie zajmowac polowaniem czy zbieractwem,
poszukiwaniem i zyciem z nowym partnerem.

z punktu widzenia biochemii, w momencie kiedy czlowiek jest zakochany, kiedy
spotyka sie z ta kochana osoba, jego mozg wytwarza zwiazki chemiczne z tej
samej rodziny co np. amfetamina. czlowiek zakochany jest 'na spidzie', nie
potrzebuje snu, jedzenia, nie czuje zmeczenia. z czasem organizm potrzebuje
coraz wiekszych dawek, a mozg nie moze wytworzyc ich juz wiecej - mniej wiecej
wlasnie po 3-4 latach nastepuje kryzys. ponoc wedlug statystyk, srednio po tym
okresie czasu rozwodzi sie najwiecej malzenstw.

natomiast monogamia na cale zycie zostala ustanowiona kulturowo, w zwiazku z
tym ze zycie ludzi ma coraz wiecej aspektow i jest coraz bardziej
skomplikowane - nie ma juz malych wspolnot, plemion gdzie kazdy pelnil jakas
role, wszyscy dbali o wszystkich - kobieta pozostawiona przez meza z 2 malymi
dzieciakami mala ma szanse liczyc na czyjas pomoc.

no ale nadal z punktu widzenia biologii niewiele sie zmienilismy, dlatego
ciagle sa problemy.

takie teorie na ten temat, niekoniecznie prawdziwe, wg mnie calkiem ciekawe.
Przeczytaj wicej postw z tematu



Strona 3 z 4 • Wyszukiwarka znalaza 285 wynikw • 1, 2, 3, 4