Wywietlono posty znalezione dla frazy: Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego





Temat: Płyną pieniądze z Unii
Złożymy wnioski o pieniądze unijne na duże projekty, bo nie chcemy się
rozdrabniać - mówił wczoraj radnym prezydent Dombrowicz.


Od pewnego czasu radni zarzucają prezydentowi Konstantemu Dombrowiczowi ,
że miasto zbyt słabo stara się o pieniądze z funduszy unijnych. Zdaniem
niektórych winny jest wydział inicjatyw europejskich.
Wczoraj prezydent podczas komisji integracji europejskiej zarzuty radnych
zdecydowanie odrzucił. - Nie ma żadnych opóźnień, wszystko realizujemy zgodnie
z planem i w terminie. Wydział pracuje przyzwoicie, a nasze wnioski są dobrze
oceniane - mówił. Podczas wczorajszej komisji radni zapoznali się z informacją
o stanie przygotowań Bydgoszczy do pozyskiwania środków unijnych, bo na jednej
z ostatnich sesji zażądali od prezydenta regularnych sprawozdań.
Na co i ile?
Bydgoszcz ubiega się o między innymi o pieniądze z Europejskiego Funduszu
Rozwoju Regionalnego - 2004 r: rekultywacja składowiska odpadów komunalnych - 5
mln zł; informatyzacja usług Urzędu Miasta - 229 tys. zł; 2005 i 2006 r.:
budowa Węzła Zaświat - 31,3 mln zł; rewitalizacja Wyspy Młyńskiej - 18, 9 mln
zł; budowa linii tramwajowej w ul.Kujawskiej i przebudowa Zbożowego Rynku -
16,7 mln zł.
- Mamy 30 projektów, o dofinansowanie których moglibyśmy się ubiegać. Nie
chcemy jednak rozdrabniać się na malutkie projekciki. Coż z tego, że Toruń
złożył więcej wniosków, skoro my ubiegamy się o większe pieniądze? -
przekonywał Dombrowicz.
Prezydent zwrócił też uwagę radnym, że decyzja o tym, czy dostaniemy
pieniądze zależy od marszałka województwa kujawsko-pomorskiego. - Nie
podejrzewam jednak marszałka o złą wolę - stwierdził Konstanty Dom -browicz. -
W końcu Wyspa Młyńska znajduje się blisko "własności" pana marszałka, czyli
Opery Nova. Coż z tego, że opera będzie tynkowana, skoro będzie stała w
brzydkim miejscu? - pytał.

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: REGION - Informator Samorządowy Pomorza i Kujaw
REGION - Informator Samorządowy Pomorza i Kujaw
Już widomo, skąd ta bezstronność Gazety Pomorskiej...

Za www.kujawsko-pomorskie.pl
:

Władze samorządowe województwa kujawsko-pomorskiego powołały dwutygodnik
REGION – Informator Samorządowy Pomorza i Kujaw. Informator będzie się
ukazywał jako bezpłatny dodatek do największego dziennika na Pomorzu i
Kujawach - Gazety Pomorskiej. Nakład dwutygodnika to 62 tysięce egzemplarzy,
z czego 52 tysiące przeznaczone jest dla prenumeratorów Gazety Pomorskiej, a
10 tysięcy do tzw. wolnej sprzedaży.

W Informatorze będzie można znaleźć reportaże, rozmowy z wybitnymi postaciami
naszego regionu, interesujące felietony. Jak zapewnia marszałek województwa
kujawskopomorskiego Waldemar Achramowicz, idea powołania pisma wyrosła z
przekonania, że „… pierwsze piętnaście lat budowy Polski samorządowej […]
przyniosło wielki postęp, demokratyczne idee zyskały sobie powszechne uznanie
Polaków, ale z najróżniejszych powodów – znajdziecie je Państwo na stronach
REGIONU – droga ku społeczeństwu obywatelskiemu okazała się traktem trudnym,
wymagającym kunsztu nie tylko od kierowców, ale także wiedzy od pasażerów. I
jedni i drudzy nadal wymagają wsparcia. Liczę, że tę właśnie funkcję nasz
REGION wypełni perfekcyjnie”. Otwarte łamy pisma pozwolą rzetelnie pokazać
zarówno sukcesy, jak i porażki samorządowców każdego szczebla z naszego
województwa, którzy na co dzień zmagają się z konkretnymi problemami ważnymi
dla lokalnych społeczności.
Redaktorem naczelnym Informatora został wybitny toruński dziennikarz - Ryszard
Jaworski.
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Iwonka.Piotr Całbecki,amory,podróże za nasze podat
"Na parkingu Urzędu Marszałkowskiego stoi 16 samochodów. - Jeżdżą
nimi członkowie zarządu, przewodniczący sejmiku oraz pracownicy
urzędu w celach służbowych. Są to między innymi, delegacje,
spotkania członków zarządu i urzędników na terenie województwa,
kraju, a także za granicą - wyjaśnia Małgorzata Brzykcy z Gabinetu
Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego. - Część samochodów
wykorzystywana jest także do wizytowania i kontroli realizowania
przedsięwzięć oraz inwestycji ze środków unijnych i z budżetu
państwa, jak również na wyjazdy związane z prowadzonymi
konsultacjami społecznymi - Małgorzata Brzykcy wylicza tylko
niektóre służbowe trasy, pokonywane przez pracowników Urzędu
Marszałkowskiego.

Reklama
A jakie to wózki? Najważniejsi w toruńskiej siedzibie UM preferują
francuskie marki. Marszałek Piotr Całbecki ma do dyspozycji
dwuletniego peugeota 607. 407 (też z 2007 roku) jeździ wicemarszałek
Edward Hartwich, zresztą takim samym jak przewodniczący sejmiku,
Krzysztof Sikora. „Fordy Mondeo” to samochody, którymi służbowo
podróżują wicemarszałek Maciej Eckardt (auto z 2005 roku) i członek
Zarządu Województwa, Bartosz Nowacki (trzyletni samochód).
Franciszek Złotnikiewicz z Zarządu Województwa służbowo podróżuje
czteroletnią fabią.

Ale na parkingu urzędników stoją jeszcze inne samochody. To między
innymi, dwuletni peugeot partner, skoda oktavia, fabia i fabia combi
(wszystkie z 2005 roku), a także ubiegłoroczna dacia logan,
volkswagen carawelle z 2005 roku i wysłużona, bo dziesięcioletnia,
nubira przypisana pracownikom Ośrodka Edukacji Ekologicznej „Wilga”.

Marszałkowscy urzędnicy wyliczają, że średni koszt eksploatacji
wszystkich szesnastu wozów, to około 17 tys. zł miesięcznie. A koszt
utrzymania? Marszałek wyjeżdża miesięcznie około 1,6 tys. zł. Jego
zastępcy - po około 1,4 tys. zł."

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Pytanie otwarte
Pytanie otwarte
Ponieważ przedstawicielka Urzędu Marszałkowskiego Pani Emilia Wiśniewska nie potrafi wyjaśnić dlaczego preferowane są duże przedsiębiorstwa w korzystaniu ze środków z Unii Europejskiej może tutaj dowiem się więcej.

Witam serdecznie!
Zwracam się do Państwa ponieważ znalazłem w kryteriach oceny nr 8.2.4 "Udział środków własnych Wnioskodawcy w projekcie" - w Działaniu 6.2 Rozwój usług turystycznych RPO Kujawsko-Pomorskiego wyraźną preferencję dla przedsiębiorstw średnich i dużych. Otóż wystarczy, że spełnią one wymóg formalny czyli sfinansują z własnych środków wymagany procent : dla dużych 60% a wtedy otrzymają 10 pkt. oceny. Mikroprzedsiębiorca aby otrzymać 10 pkt. musi zwiększyć finansowanie z poziomu formalnego o 100% aby dorównać dużemu. Czy na tym polega wyrównywanie szans? W jednym z województw widziałem ocenę, która zapisana była: Deklarowany wkład własny Wnioskodawcy jest wyższy od minimalnego o X punktów procentowych ...wtedy ocena wynosi Y czy Z" i to jest logiczne i uczciwe.

Jaki ma cel stawianie kryterium preferencyjnego dla dużych przedsiębiorstw? Czy Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego wraz z Instytucją Zarządzającą ustanawiając takie kryterium świadomie dyskryminuje mikroprzedsiębiorstwa czy jest to tylko nieprzemyślane potknięcie?

Preferencja dla dużych przedsiębiorców może sugerować niepotrzebnie lobby czyichś interesów, a po co? Szanse należy wyrównywać. Mały wykorzysta - duży zmarnuje? czy na odwrót?

Bardzo proszę o odpowiedź czy Państwo poprzez ocenę nr B.2.4 mieliście zamiar zmotywować do zwiększenia udziału w dofinansowaniu wnioskodawców czy wyeliminować mikroprzedziębiorców? Czy może ta niespójność zostanie poprawiona? Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: W Warszawie nie chcą naszego dwumiasta
nemo_reaktywacja napisał:

> Chłopie :) zacznij myśleć zanim coś napiszesz. Inicjatywa powstania dwumiasta w
> yszła z tego co pamiętam ze strony Torunia i kto w tej sytuacji chce doić innyc
> h?? :)

Trudno jednoznacznie to orzec skąd wypływa taka inicjatywa, jednakże faktem jest, że jesteśmy na siebie skazani...

A tymczasem inne fakty, aglomeracyjne - bilet aglomeracyjny i BiT City:


1. Bilet Aglomeracyjny
www.kujawsko-pomorskie.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=6836&Itemid=418
Historia projektu
* wrzesień 2007 - Inicjatywa Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, koordynacja projektu, dopłata z budżetu 3,7 mln PLN, zwiększenie liczby pociągów na tej trasie z 24 do 30
* 13.11.2007 - Zgoda Zarządu PKP PR – specjalna taryfa niższa o 30%
* 22.11.2007 – Zgoda Rady Miasta Torunia
* 28.11.2007 – Zgoda Rady Miasta Bydgoszczy
* 1.01.2008 - Pierwszy w historii województwa zintegrowany i czasowy bilet kolejowy wraz z komunikacją miejską.

2. BiT-City:
pl.wikipedia.org/wiki/BiT-City
"...Pomysłodawcą projektu jest Wydział Inwestycji Strategicznych Urzędu Miasta Torunia w 2006, a wdrażającym projekt - Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu oraz Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu, przy współpracy z urzędami miast Bydgoszczy i Torunia..."


Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Pani Marszałek Grześkowiak Marszałkiem Woj. ?
Pani Marszałek Grześkowiak Marszałkiem Woj. ?
Pani Marszałek Grześkowiak Marszałkiem Województwa Kujawsko - Pomorskiego ? Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Powstaje metropolia bydgosko-toruńska
cytuję:)
"marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Michał Zaleski, prezydent Torunia
Lidia Wilniewczyc, zastępca prezydenta Bydgoszczy Eugeniusz Lewandowski,
starosta powiatu toruńskiego Jan Graczkowski" Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Powstaje metropolia bydgosko-toruńska
gazata- popelniacie błędy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Michał Zaleski, prezydent Torunia Lidia Wilniewczyc,
od kiedy to prezydentem jest kobieta a pan Zalewski marszałkiem....... Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Dziennikarstwo po bydgosku - część 9
Dziennikarstwo po toruńsku
Kiedys myślałem żeby stworzyc taką stronę i coraz bardziej mnie zachęcacie.
Dla przykłądu więc - dużo się ostatnio mówiło o budowie wydziału farmacji w
Bydgoszczy. Każdy zorientowany wie że buduje się ten wydział za pieniądze
samorzadu które dopiero po połączeniu AM z UMK zostały przyznane (jakby
przedtem w regionie taki wydział nie był potrzebny - wydział bardzo
perspektywiczny bazujący na najnowszych technologiach bio-chem).
Otóż w toruniu zostało to dwa razy przedstawione jako inwestycja sfinansowana
jako inwestycja torunia w bydgoszczy - choc sam UMK za co należy go chwalic
wskazał wyraźnie podstawy finsowania.
aktualnosci.uni.torun.pl/
26 stycznia nastąpi uroczyste podpisanie aktu erekcyjnego nowego obiektu
Wydziału Farmaceutycznego Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika im.
Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy.
"Budowa i wyposażenie obiektu finansowane są z dotacji Marszałka Województwa
Kujawsko-Pomorskiego, które na inwestycję (na lata 2005-2006) przyznało prawie
24 mln złotych (23.830.542,20 zł). Rozpoczęcie robót nastąpiło we wrześniu 2005
r. , a końcowy odbiór budynku zaplanowano na koniec listopada 2006 r. "
I to można nazwac dziennikarstwem po toruńsku.
miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,3133059.html
miasta.gazeta.pl/torun/1,48723,3126738.html
"UMK inwestuje w Bydgoszczy

Za blisko 24 mln zł toruński UMK buduje gmach dla wydziału farmaceutycznego
Collegium Medicum w Bydgoszczy. Posłuży ponad 400 studentom


Akt erekcyjny nowej siedziby wydziału farmaceutycznego zostanie podpisany w
najbliższy czwartek. Wznoszenie gmachu trwa już pięć miesięcy. Koniec prac
zaplanowano na listopad 2006 roku. Pojemność budynku wyniesie 23,3 tys. m
sześc., a powierzchnia użytkowa przekroczy 5,3 tys. mkw. Koszt inwestycji to
23,8 mln zł. "


Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Krzemińska: Samorząd nie daje jałmużny
Krzemińska: Samorząd nie daje jałmużny
Organizacje pozarządowe w polityce regionalnej

16 marca o godzinie 17:00 w Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy w Galerii
Nad Brdą ulica Królowej Jadwigi 14 (wjazd od ul. Naruszewicza) odbędzie się
debata „Organizacje pozarządowe w polityce regionalnej”.

Do udziału w debacie zaproszeni zostali: Marszałek Województwa
Kujawsko-Pomorskiego Piotr Całbecki, Pełnomocnik Zarządu ds. Współpracy z
Organizacjami Pozarządowymi Ewa Głodowska-Morawska, członkowie i członkinie
Rady Organizacji Pozarządowych Województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz
przedstawiciele organizacji pozarządowych z naszego województwa.

Bezpośrednim impulsem do zorganizowania debaty było rozstrzygnięcie otwartego
konkursu numer 12/2009 zorganizowanego przez Zarząd Województwa dla
organizacji pozarządowych. Rozstrzygnięcie to spotkało się z niezadowoleniem
ze strony organizacji pozarządowych.
Stąd narodziła się inicjatywa, która pozwoli Marszałkowi Województwa
odpowiedzieć na wątpliwości związane z rozstrzygnięciem konkursu. Jednocześnie
podczas debaty, jej inicjatorzy: Fundacja Pracownia Zrównoważonego Rozwoju,
Polska Akcja Humanitarna oraz Fundacja Gaudeamus przedstawią Marszałkowi
propozycję rozwiązań, których wdrożenie pozwoli znacznie skuteczniej
współpracować z organizacjami pozarządowymi.
Autorami propozycji są przedstawiciele inicjatorów debaty. Były one
konsultowane z pozostałymi organizacjami i spotkały się z przychylnym
przyjęciem. Stąd powstała potrzeba rekomendowania Marszałkowi Województwa
przedmiotowych propozycji.

Zapraszamy
PZR, PAH, Gaudeamus

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Marszałek województwa a bryndza z pietruszką...
Kujawsko - Pomorskie/ Warmińsko - Mazurskie
www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080603/TURYSTYKA/110293559&SearchID=73319631282345

Powrót połączeń kolejowych Brodnica-Iława, przejęcie zabytkowego toru,
cztery nowe przystanie kajakowe na Drwęcy.

A także setki kilometrów szlaków pieszych i rowerowych, to tylko część
projektu za 32 mln zł.

Przedsięwzięcie to jest wspólnym zamierzeniem samorządów województw
kujawsko-pomorskiego i warmińsko-mazurskiego oraz trzech organizacji
pozarządowych. Pieniądze mają znaleźć się w puli unijnego Programu
Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

Ma też powstać centrum turystyki technicznej. - To ma być turystyczny
pomost między dwoma atrakcyjnymi regionami - mówi Beata Krzemińska,
rzecznik marszałka województwa kujawsko-pomorskiego. - Szykujemy mnóstwo
atrakcji, które powinny zadowolić najbardziej wymagających turystów.
Chcemy przy okazji reaktywacji szlaku Brodnica-Iława, m.in. wypromować
agroturystykę, stworzyć specjalny informator, utworzyć wypożyczalnię dla
rowerów. Do tego dojdzie szlak wodny Drwęcą. Warmia i Mazury są znane nie
tylko w Polsce, ale i za granicą, my będziemy dzięki temu projektowi
proponować odwiedzenie Kujaw i Pomorza. Liczymy na kilkadziesiąt tysięcy
nowych turystów.

Pod koniec lipca będzie wiadomo czy projekt otrzyma dofinansowanie, które
może wynieść nawet 85 proc. całego przedsięwzięcia. - Ten projekt świetnie
wpisuje się w nasze zadanie reaktywacji linii Toruń - Golub-Dobrzyń -
Brodnica, który znalazł się na liście projektów kluczowych naszego RPO -
dodaje Tomasz Moraczewski, dyrektor Departamentu Infrastruktury z UM w
Toruniu.

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Open Travel Group ogłosiło utratę płynności
Open Travel Group ogłosiło utratę płynności
Czytam od jakiegoś czasu to forum i zauważyłam, że wątki (posty) ad. biura
Open Travel wciąż się przewijają.
Wklejam artykuł jaki dziś przeczytałam w gazecie turystycznej.

"Wczoraj w nocy biuro podróży Open Travel Group poinformowało o utracie
płynności, zaprzestaniu sprzedaży oferty turystycznej i rozpoczęciu procedury
sprowadzania turystów do kraju.

Poniżej prezentujemy pełny Komunikat Prasowy Zarządu Open Travel Group sp. z o.o.

Komunikat Prasowy Zarządu Open Travel Group sp. z o.o.

Zarząd Open Travel Group sp. z o.o. w związku z utratą płynności finansowej
zmuszony jest do zaprzestania sprzedaży oferty turystycznej. W tych
okolicznościach za najważniejszą rzecz uznajemy uruchomienie procedury
przewidzianej prawem mającej na celu zagwarantowanie powrotów turystów do
Kraju. W tym celu przedłożyliśmy stosowne dokumenty do Polskiego Towarzystwa
Ubezpieczeń S.A . (uruchomienie Gwarancji Zapłaty nr F0601 0328), oraz
Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego jako beneficjenta.

We wszystkich sprawach związanych z niezrealizowanymi wycieczkami należy się
kontaktować z Polskim Towarzystwem Ubezpieczeń S.A.:
PTU S.A. I Oddział w Warszawie Filia w Radomiu Ul. Traugutta 22 26-600 Radom
tel. (48) 385 30 39 , (48) 385 88 80

Adres beneficjenta:
Urząd Marszałkowski w Toruniu - Ul. Plac Teatralny 2 87-100 Toruń - 056 621 85 10

Zarząd Open Travel Group "

Materiał zaczerpnięty z artykułu na stronie
www.tur-info.pl/p/ak_id,5543,,open_travel_group,bankrut,upadlosc,bankructwo,turysci,oszukani,oszustwo.html
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Tesknota za pociagiem
Ot, ciekawostka z prasy lokalnej. Najlepsze jest 'samorząd nie może się
zajmować specjalistycznym przewozem'. To kto w końcu ma, krasnoludki?

[Gazeta Pomorska]

Tęsknota za pociągiem

      Trwa ożywiona korespondencja w sprawie przywrócenia życia linii
kolejowej z Kowalewa Pomorskiego do Brodnicy przez Golub-Dobrzyń.
Przywrócenia ruchu pociągów domagają się zwłaszcza dyrektorzy
golubsko-dobrzyńskich firm, które obecnie towar odbierają w Wąbrzeźnie,
najbliżej położonej stacji przeładunkowej.
      Torowisko z Kowalewa do Golubia ostatni pociąg pokonał jakieś dwa lata
temu. O przywrócenie na nim ruchu upomnieli się dyrektorzy sześciu
największych golubskich firm latem tego roku podczas sesji Rady Powiatu. Nic
dziwnego, po surowce do produkcji i wytworzone produkty muszą odwozić i
przywozić samochodami do Wąbrzeźna, najbliższej stacji za i wyładunkowej
PKP. Zrodził się pomysł, by torowisko przejął samorząd powiatowy.

      Kolei sie nie śpieszy?

      - To jakiś idiotyzm! Przecież samorząd nie może zajmować się
specjalistycznym przewozem, jakim jest kolejnictwo! Kolej to nie
tylko tory, to także wyspecjalizowany sprzęt, ludzie, zwrotnice... - mówi
Andrzej Grabowski, przewodniczący Rady Powiatu Golubsko-Dobrzyńskiego.
Kolejarze natomiast nie widzą nic niestosownego w przekazaniu swojego
majątku powiatowi, ale starostwo - mimo wielu monitów - nie może doczekać
się od kolejarzy informacji na temat kosztów utrzymania torowiska. - Po
prostu nie mamy podstawowych informacji, które mogą umożliwić nam podjęcie
decyzji w sprawie ewentualnego przejęcia torowiska - mówi Ryszard Mazur,
radny powiatowy, który szczególnie zaangażował się w sprawę przywrócenia
ruchu kolejowego do Golubia.

      Inicjatywa Kwiatkowskiego

      W Golubiu-Dobrzyniu przywróceniem ruchu kolejowego zainteresowanych
jest szczególnie sześć firm, które po surowiec i z własnymi wyrobami muszą
jeździć do Wąbrzeźna. - To jest nonsens, który naraża te firmy na wzrost
kosztów. Sam to odczułem, kiedy okazało się, że do ogrzania zamku koks mogę
sprowadzić ze Śląska jedynie samochodami, a nie tańszą koleją - mówi Zygmunt
Kwiatkowski, dyrektor golubskiego zamku i zarazem radny wojewódzki. Radny
Kwiatkowski zaapelował do marszałka województwa kujawsko-pomorskiego, by
samorząd wojewódzki przejął nieczynne torowisko: - Przecież biegnie przez
trzy powiaty, brodnicki, golubsko-dobrzyński i toruński. Do argumentów
ekologicznego i ekonomicznego dołożył turystyczny. - Chcemy stworzyć
programy turystyczne, zwłaszcza na lato tak, by można na tej trasie
przywrócić także ruch pasażerski - mówi Kwiatkowski. Dochodzą nas dodatkowo
wiadomości o zamykaniu kolejnych tras autobusowych. Jak ludzie mają wydostać
się z wiosek? - dopytuje radny Kwiatkowski.
(2002-01-03)

Hanna Kwaśniewska

Tarhimdugurth

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: (pr) Poleciały głowy za pociągi
STANOWISKO MARSZAŁKA WOJEWÓDZTWA KUJAWSKO-POMORSKIEGO ORAZ STAROSTÓW
POWIATÓW: TORUŃSKIEGO, BYDGOSKIEGO, TUCHOLSKIEGO, BRODNICKIEGO I
LIPNOWSKIEGO,

W SPRAWIE FUNKCJONOWANIA PRZEWOZÓW REGIONALNYCH
Dokonaliśmy analizy wysokości dotacji do przewozów regionalnych przez
Urzędy Marszałkowskie w całej Polsce. Z oburzeniem przyjęliśmy fakt,
że województwo kujawsko - pomorskie zostało potraktowane
instrumentalnie i choć dotacja jest o ponad 10 milionów wyższa niż w
roku 2006, co stanowi wzrost o 26 %, to nie przekłada się to na jakość
i ilość połączeń. Mimo tej podwyżki doszło do likwidacji kilku
połączeń oraz zmiany ich częstotliwości.

Zaprzeczeniem takiego sposobu działania jest przykład województwa
łódzkiego, który ma porównywalną do naszego województwa ilość
kilometrów przebiegu oraz mieszkańców dowodzi, że zachowanie dotacji
na takiej samej wysokości w porównaniu do roku poprzedniego nie
skutkuje likwidacją żadnych połączeń kolejowych.

Warunkiem wstępnym przystąpienia do negocjacji z PKP Przewozy
Regionalne Sp. z o.o jest natychmiastowe przywrócenie zlikwidowanych
połączeń obsługiwanych przez PKP Przewozy Regionalne Sp. z o.o.
obowiązującego do 31 stycznia 2007 roku na terenie województwa
kujawsko -pomorskiego na trasach:

- Brodnica - Działdowo,

- Toruń - Sierpc,

- Bydgoszcz Gł.- Chojnice,

oraz przywrócenia częstotliwości kursowania pociągów na trasach:

- Wierzchucin - Kościerzyna,

- Piła - Kutno

- Brodnica - Grudziądz,

- Inowrocław - Bydgoszcz Gł.

Oczekujemy powstania w okresie 3 miesięcy planu podnoszenia jakości
usług przewozowych i poprawy obsługi pasażerów na terenie województwa
kujawsko - pomorskiego przez PKP Przewozy Regionalne Sp. z o.o.  oraz
strategicznego planu funkcjonowania kolei w województwie kujawsko -
pomorskim. W pracach nad planem mają uczestniczyć przedstawiciele
Urzędu Marszałkowskiego. Żądamy, aby w przypadku sprzedaży mienia
należącego do PKP konsultować każdy taki przypadek z Urzędem
Marszałkowskim.

PKP Przewozy Regionalne Sp. z o.o. otrzymuje z Urzędu Marszałkowskiego
nie tylko bezpośrednią dotację do przewozów regionalnych. Województwo
kujawsko - pomorskie przekazała PKP PR już 8 szynobusów, a kolejne 5
trafi w tym roku (dwa już przekazano, trzy następne trafią w pierwszym
półroczu).  Na zakup szynobusów zarezerwowano w tym budżecie kolejne
10. 980 000  milionów złotych. To również nasz urząd ubezpiecza
szynobusy, kosztuje to kolejne 451 350 złotych. Remontujemy te
pojazdy, to kolejne 150 tysięcy złotych rocznie.

Łącznie w tym roku PKP Przewozy Regionalne Sp. z o.o. wsparte zostały
kwotą 61 581 000 miliona złotych, co stanowi 10,13 %  budżetu
województwa.

Marszałek Województwa
Piotr Całbecki

Starosta Lipnowski
Krzysztof Baranowski

Starosta Brodnicki
Waldemar Gęsicki

Wicestarosta Tucholski
Tadeusz Zaborowski

Starosta Bydgoski
Kazimierz Krasowski

Starosta Toruński
Mirosław Graczyk

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Arriva w Świętokrzyskim
Kielecka Wyborcza donosi:

To może być rewolucja na świętokrzyskich torach. Arriva PCC, potężny konkurent
PKP, walczy o pasażerów w naszym województwie. Samorząd nie mówi "nie" i
zaprasza na rozmowy

Chodzi o połączenia osobowe, które od lat dotuje samorząd. Pieniądze, rocznie
po kilkanaście milionów złotych, trafiały przez lata do spółki PKP Przewozy
Regionalne. W połowie grudnia ubiegłego roku zmieniła ona jednak właściciela,
przejęły ją samorządy województw. - Jeszcze nawet nie wyłoniono nowych władz.
Nie wiadomo, jaki będziemy mieć wpływ na działalność całej spółki, bo mamy
tylko trzy procent udziałów - mówi Wojciech Siporski, dyrektor departamentu
infrastruktury Świętokrzyskiego Urzędu Marszałkowskiego. Wstępnie wiadomo, że
w województwie samorząd przejmie około pół tysiąca pracowników, którzy będą
obsługiwać 80 pociągów osobowych. Na ich dofinansowanie ma iść 12,75 mln zł.
Ale PKP jeszcze przed restrukturyzacją poprosiły, żeby zwiększyć tę kwotę.

Pieniądze niekoniecznie muszą jednak trafić do Przewozów Regionalnych. Jak
dowiedziała się "Gazeta", urzędnicy marszałka spotkali się już z władzami
polsko-brytyjskiego konsorcjum Arriva PCC. Jako pierwsze w kraju uruchomiło
ono konkurencyjne dla Przewozów Regionalnych połączenia. Stało się to w 2007
roku w województwie kujawsko-pomorskim.

- To konsorcjum Arriva PCC poprosiło nas o spotkanie. Zgodziliśmy się, bo
warto na ten temat porozmawiać, a konkurencja służy klientom. Poprosiliśmy
firmę o przedstawienie bardziej szczegółowej oferty. Ale żadna decyzja jeszcze
nie zapadła - podkreśla dyrektor Siporski.

Ostrożność urzędników jest zrozumiała, bo na kolei działają silne związki
zawodowe. Sytuacja jest tym bardziej napięta, że nie ustalono jeszcze
gwarancji pracowniczych dla pracowników Przewozów Regionalnych.

- Naszą ofertę zgłaszaliśmy też innym samorządom, ale województwo
świętokrzyskie zareagowało bardzo ciepło. Jako jedno z pierwszych poprosiło o
szczegóły. Do spotkania z zarządem województwa ma dojść w przyszłym tygodniu -
mówi Maciej Królak, rzecznik prasowy Arriva PCC. - Świętokrzyskie to piękny
turystyczny region i ciekawy rynek - dodaje. Nie chce jednak zdradzić, jaką
ofertę zobaczy zarząd województwa. - Będzie wariantowa. Mamy do dyspozycji
30-35 wyremontowanych składów z Danii, które na pewno są młodsze i w wyższym
standardzie niż zazwyczaj kursujące na torach - mówi rzecznik Arrivy PCC.

O tym, że warto się zastanowić nad ofertą konkurencji, przekonana jest Beata
Krzemińska, rzeczniczka prasowa urzędu marszałkowskiego województwa
kujawsko-pomorskiego. - Dzięki wpuszczeniu konkurencji, w porównaniu z cenami
Przewozów Regionalnych, zaoszczędziliśmy rocznie 10 mln zł. Po początkowych
kłopotach jesteśmy zadowoleni z Arrivy. A zaoszczędzone pieniądze poszły na
ponowne uruchomienie zawieszonej kiedyś przez PKP linii - informuje
Krzemińska. Tłumaczy, że przetarg ogłoszono, gdy PKP po raz kolejny poprosiły
o wyższą dotację i zapowiedziały likwidację kolejnych połączeń. - Efekt od
razu był widoczny. PKP zaczęły remontować swój tabor, który teraz wygląda
znacznie lepiej i jest czystszy. Udało się wprowadzić bilet sieciowy. A gdy
doszło do kolejnego przetargu, to oferta PKP była niższa niż Arrivy -
podkreśla rzeczniczka marszałka województwa kujawsko-pomorskiego. Ma ono pięć
procent udziałów w nowej spółce Przewozy Regionalne.

Maciej Jurczenia, zastępca dyrektora Świętokrzyskiego Zakładu PR, jest
zaskoczony, że samorząd województwa rozmawia z Arrivą. - Nic o tym nie wiem.
Nie wiem, czy to źle, czy dobrze, i czemu to ma służyć - komentuje Jurczenia.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,6124592,Kolej_na_Arrive__Czy_w...

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Prywatne pociągi konkurencją PKP
http://www.pressmedia.com.pl/sn/gospodarka/d2.asp?u_file=a2.txt

Angielsko-polska spółka Arriva PCC jest zainteresowana uruchomieniem na
Podkarpaciu przewozów kolejowych. Prywatne pociągi zaczną jednak jeździć w
naszym regionie nie wcześniej niż za dwa lata.

Tydzień temu Arriva PCC, jako pierwsza prywatna firma kolejowa w Polsce,
uruchomiła przewozy w województwie kujawsko-pomorskim.

- Chcemy uruchomić przewozy we wszystkich regionach - mówi Maciej Królak,
rzecznik prasowy toruńskiej spółki. - Marszałek województwa
kujawsko-pomorskiego udostępnił nam 13 szynobusów, sami kupiliśmy dwa
dodatkowe. Takie same zasady użyczenia taboru można byłoby zastosować na
Podkarpaciu, gdzie są już cztery szynobusy.

Na torach pociągi prywatne mogą się jednak pojawić dopiero w grudniu 2009
roku. Samorząd wojewódzki jeszcze nie może zawrzeć umowy z prywatną firmą.
Podpisał bowiem porozumienie, na lata 2007-2009, ze spółką PKP Przewozy
Regionalne.

- Konkurencja jeszcze nikomu nie zaszkodziła - mówi Bogdan Rzońca,
wicemarszałek województwa podkarpackiego. - Z całym szacunkiem podchodzimy
do naszego narodowego przewoźnika, jakim są PKP, musimy jednak myśleć o jak
najbardziej racjonalnym wykorzystaniu środków budżetowych. Jeżeli więc
oferta firmy prywatnej będzie bardziej korzystna dla pasażerów, to
niewątpliwie będziemy kierować się rachunkiem ekonomicznym.

MARIUSZ ANDRES

Super Nowości z dnia 20_12_2007

begin 666 pust.gif
M1TE&.#EA"@`0`/<``````#,S,V9F9IF9F<S,S/___YEF9F8S,R9F9DS,QF
M9LPS,S,``&8``)D``,P``````/S,_]F9O^9F?_,S/S`,PS`/]F,QF,YDS
M`/^99O]F`)EF,R99F8S`,QF`/^9,__,F?^9`,R9,YEF`/_,9LR9`/_,,__,
M`)F99F9F,S,F9F9,S,9LS,,S,S`&9F`)F9`,S,`/__`/__,___9O__F?__
MS,S_`)G,`,S_,YG,,V:9`,S_9IG_`&:9,YG,9C-F`&;,`)G_,S_F6;_`&;,
M,S.9`)G_9C/,`&;_,S/_`&:99C-F,YG,F3.9,V;,9C/,,P`S``!F``"9``#,
M``#_`#/_,V;_9IG_F<S_S #_,P#,,S/_9C/,9@"9,V;_F0#_9C.99F;,F0!F
M,P#,9C/_F9G_S #_F3/,F0"99F;_S #,F3/_S #_S&:9F3-F9IG,S#.9F6;,
MS#/,S `S,P!F9@"9F0#,S #__S/__V;__YG__S__P#,_P"9S#/,_S.9S !F
MF6;,_P"9_S-FF6:9S `S9@!FS#.9_YG,_P!F_S-FS `SF6:9_P`SS#-F_P`S
M_V9FF3,S9IF9S#,SF69FS#,SS ``,P``9@``F0``S ``_S,S_V9F_YF9_S,
M_S,`_S,`S&8S_V8SS#,`F9EF_V8`_V8SF9EFS#,`9F8`S)DS_R9_YD`_YDS
MS&8`F<QF_YD`S,PS_P`_YEFF68S9LR9S)DSF<QFS,PSS#,`,V8`9ID`F<P`
MS/`__S__]F__^9___,__`S,P`F?SS,PSF9D`9O]FS/`F9DS9LQFF68`
M,P`9OSF?^9S/`9LPS9ID`,_]FF<P`,_S9O`,P``````````````````
M````````````````````````````````````````````````````````````
M````````````````````````````````````````````````````````````
M`````````````````````"'Y! $```4`+ `````*`! ```@7``L('$BPH,&#
0"!,J7,BPH<.'$",# @`.P``
`
end

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Znalezione "Czy od 2007 roku na trasie Kwidzyn-Prabuty pojawią się autobusy szynowe"
Szukając kiedy zamknięto jeden z torów na odcinku Prabuty - Kwidzyn
znalazłem taki oto artykuł, nie tak stary:
http://www.prabuty.edu.pl/2006/nr_9/nr_9_2006.htm#Kolej

Czy od 2007 roku na trasie Kwidzyn-Prabuty pojawią się autobusy szynowe?
Wszystko zależy od Urzędu Marszałkowskiego.

Fot. Małgorzata Enerlich-Kamińska

   Mieszkańcy Prabut zdążyli się już przyzwyczaić do różnorakich problemów
związanych z funkcjonowaniem PKP. Nie oznacza to jednak, że się z tymi
niedogodnościami pogodzili. Po tym, jak udało się utrzymać SKM i przywrócić
połączenia z Warszawą, rozpoczęli walkę w sprawie przywrócenia połączeń na
trasie Prabuty-Kwidzyn. Po półrocznych bojach pojawiło się światełko w
tunelu.

Przez ostatnie pół roku przekonywałem władze województwa do reaktywowania
tych połączeń. Doskonałą okazją jest wprowadzenie autobusów szynowych -
argumentuje Bogdan Pawłowski, burmistrz Prabut. - Niestety samorząd
województwa nie może na razie tego zrobić z dwóch powodów. Po pierwsze ze
względu na ograniczone możliwości finansowe, a po drugie z powodu braku
autobusów szynowych.

Zdaniem Mieczysława Struka, wicemarszałka województwa pomorskiego,
największy nacisk należy obecnie położyć na utrzymanie przewozów na trasie
Malbork-Prabuty-Iława. Województwo warmińsko-mazurskie nie chce jednak
partycypować w kosztach utrzymania tej trasy SKM.

- Nie ma na to środków w naszym budżecie. Przewozy na terenie naszego
województwa mogą odbywać się tylko na zasadach komercyjnych - tłumaczy
marszałek Andrzej Ryński.

Mimo braku poparcia ze strony województwa warmińsko-mazurskiego połączenia
do Iławy zostaną na razie utrzymane. - Społeczeństwo ma prawo oczekiwać, że
zostanie dowiezione tam, gdzie chce. Musimy służyć ludziom - zapewnia
Mikołaj Segień, prezes SKM. - Nie pozwolimy więc, aby czyjaś
krótkowzroczność pozbawiła mieszkańców możliwości dojazdu.

Prabuccy radni wystosowali nawet specjalne pismo do PKP Przewozy Regionalne,
w którym apelują o utrzymanie połączeń kolejowych.

- Chcemy zwrócić ich uwagę na dotychczasowe połączenia z naszym miastem -
argumentuje Henryk Fedoruk, przewodniczący Rady Miejskiej. - Firma ta przez
cały czas prowadzi monitoring i boimy się, że część połączeń może zostać
zlikwidowana. Mamy nadzieję, że nasze apele przyniosą rezultaty. - Przecież
przewoźnikowi powinno zależeć na dobru pasażerów.

Reaktywacja połączeń na trasie Kwidzyn-Prabuty będzie możliwa najwcześniej w
przyszłym roku. Zabiegają o to nie tylko prabuccy, ale i kwidzyńscy
samorządowcy. Radna Barbara Wilk-Malinowska jest przekonana, że wprowadzenie
przez marszałka województwa kujawsko-pomorskiego szynobusu, powinno
przełożyć się na zwiększenie ilości takich połączeń na terenie naszego
województwa np. poprzez przywrócenie połączeń na trasie Prabuty-Kwidzyn.

- Światełko w tunelu już się pojawiło. W tej chwili rozpoczęto prace nad
opracowaniem regionalnej strategii transportowej naszego województwa na lata
2007-2013 - tłumaczy burmistrz Pawłowski. - Jednym z jej elementów będzie
stworzenie układu linii kolejowych, na których w przyszłości planowane będą
przewozy. Być może wśród nich znajdzie się linia Prabuty-Kwidzyn, zdaniem
wicemarszałka Struka jedna z nielicznych w województwie, którą należy
reaktywować.

Anna Bińczak

---

pzdr

Marcin Bg

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: pr] Pociągi staną z trzech powodów
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2665621.html

Dramatyczna sytuacja PKP. W najbliższym czasie pociągi mogą stanąć i to aż z
trzech powodów:

Dzisiejsze kłopoty wynikają m.in. z tego, że żaden samorząd wojewódzki w
kraju nie podpisał umowy ze spółką PKP Przewozy Regionalne na świadczenie
usług. Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury porozumienia w
sprawie finansowania przewozów na ten rok miały być zawarte do czerwca
ubiegłego roku.

- Do dzisiaj nie wpłynęła na nasze konto nawet złotówka od samorządów - mówi
Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP Przewozy Regionalne. - Szacujemy, że za
pierwszy kwartał powinniśmy dostać co najmniej 93 mln zł.

Wobec tego spółka zajmująca się przewozami regionalnymi zagroziła, że jeżeli
samorządy nie zaczną płacić, to ruch pociągów zostanie znacznie ograniczony. -
 Na razie wozimy pasażerów, ale wpływy z biletów nie pokrywają kosztów pracy.
Za coś trzeba przecież funkcjonować - tłumaczy Mieczysław Cichosz, dyrektor
Zakładu Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy. - Groźba likwidacji połączeń
jest więc realna, choć jeszcze nie zaplanowaliśmy, które połączenia zawiesimy.

Sejmiki województw twierdzą, że nie podpisały umów, bo "rozmowy z PKP są
bardzo trudne".

- Zaproponowaliśmy w styczniu, że w tym roku przekażemy kolejarzom 34 mln zł,
to jest o 4 mln więcej niż rok temu. Jednak Przewozy Regionalne twierdziły,
że to za mało - mówi Mirosław Radzikowski, rzecznik marszałka województwa
kujawsko-pomorskiego. - Może uda się w najbliższych dniach podpisać
dokumenty.

Tymczasem coraz bardziej realna jest groźba, że zanim PKP zawiesi połączenia,
zakłady energetyczne wyłączą kolejarzom prąd. Wówczas sparaliżowany zostałby
ruch pociągów. Wszystko przez to, że PKP Przewozy Regionalne zalega PKP
Energetyce 110 mln zł. - Powód jest prosty. Nie mamy, czym regulować
należności, bo nie dostajemy pieniędzy od samorządów - tłumaczy Kurpiewski. -
I koło się zamyka.

Na tym kłopoty kolei się nie kończą. PKP Energetyka nie płaci zakładom
energetycznym w całym kraju. - Otrzymaliśmy już ponaglenia i informacje, że
rozpoczynają one procedurę wyłączania dostaw prądu - nie kryje Krzysztof
Tchórzewski, dyrektor finansowo-ekonomiczny PKP Energetyka. - Na razie
ubłagaliśmy, żeby wstrzymali się do przyszłego tygodnia, ale obawiam się, że
dłużej nie da się tego zwlekać.

Łącznie kolejarze są winni firmom energetycznym 170 mln zł. Najwięcej
zakładom w Łodzi, Bielsko-Białej, Kaliszu, Krakowie, Zielonej Górze i
Gliwicach. Cierpliwość zakładów rzeczywiście się kończy.

- Daliśmy czas kolei do 28 kwietnia na uregulowanie choćby części zaległości.
Jeżeli do tego czasu nie spłacą zobowiązań, jesteśmy zdecydowani wyłączyć
prąd - zapowiada Ewa Groń, rzecznik grupy ENION, skupiającej zakłady z
Krakowie, Tarnowie, Będzinie, Częstochowie i Bielsku-Białej.

Do tego wszystkiego dochodzi niezadowolenie związkowców. Są oburzeni planami
władz spółki PKP Przewozy Regionalne i na żadną likwidację połączeń się nie
zgadzają. Wczoraj związkowcy spotkali się z władzami na komisji trójstronnej.
Nie doszli do porozumienia. - Jak władze spółki nie wycofają się z zapowiedzi
likwidacji połączeń, nie wykluczam, że rozpocznie się strajk - powiedział nam
Stanisław Kogut, przewodniczący Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ Solidarność.
Związkowcy podejmą decyzję 28 kwietnia.

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Modlitwa o deszcz
Oto dowod sojuszu michnikowych janczarow z SLD
Postkomuniści chcą dymisji wicemarszałka województwa kujawsko-pomorskiego
Macieja Eckardta (PiS), bo ten wystąpił w obronie dyrektora Radia Maryja o.
Tadeusza Rydzyka
Zemsta milicjantów?



Sojusz - choć bynajmniej nie egzotyczny: postkomunistów z SLD i SdPl
oraz "Gazety Wyborczej" - chce doprowadzić do dymisji wicemarszałka województwa
kujawsko-pomorskiego Macieja Eckardta. Powód? Samorządowiec sprzeciwił się
szykanom wobec o. Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja. Sprawa ma jednak
drugie dno - wcześniej Eckardt odkrył, że w miejscowych Wojewódzkich Ośrodkach
Ruchu Drogowego na wysokich stanowiskach, sprzecznie z prawem, zatrudniani są
byli funkcjonariusze MO, ZOMO i służb specjalnych.

"Nie znam sytuacji, by kiedykolwiek mówił [o. T. Rydzyk - przyp. red.] o kimś z
nieżyczliwością czy pogardą, wręcz przeciwnie - byłem wielokrotnie świadkiem
wypowiadanych przez niego słów zatroskania i chrześcijańskiej wyrozumiałości w
stosunku do osób, z którymi nie mógł się zgodzić ze względu na wyznawane
wartości, ale za które często się modlił, prosząc także innych o taką
modlitwę" - napisał wicemarszałek Maciej Eckardt (PiS) w liście otwartym do
przełożonego generalnego zakonu redemptorystów o. Josepha Williama Tobina. List
opublikowaliśmy na łamach "Naszego Dziennika" 24 lipca bieżącego roku. A potem
nastąpił atak na wicemarszałka.
Dzień później obszerne fragmenty pisma, często wyrwane z kontekstu, opublikował
toruński dodatek "Wyborczej", rozpoczynając tym samym jakże charakterystyczną
dla tej gazety kampanię nienawiści. Cel całej akcji, którą podjęli wspierani
publikacjami "GW" radni SdPl i SLD, jest jeden: doprowadzić do odwołania
prawicowego wicemarszałka.
- Cenię sobie wolność. Nikt mi nie może zabronić bronić kogoś, kogo cenię.
Chociaż środowiska postkomunistów i "Gazety Wyborczej" dostają szału z
oburzenia, że nie ukrywam sympatii i podziwu wobec dokonań ojca Tadeusza
Rydzyka - mówi wicemarszałek Maciej Eckardt.
Dwa dni po akcji "Gazety Wyborczej" odezwali się miejscowi postkomuniści. Dotąd
przez lata rządzili województwem, ale sytuacja zmieniła się po wyborach, kiedy
postkomunistów odsunęła od władzy koalicja PO - PiS - PSL - Samoobrona.
Pozbawieni znaczenia, próbują odzyskać kapitał polityczny dzięki akcjom, które
wybiegają naprzeciw oczekiwaniom "GW". Takim jak szydercza próba wręczenia
Eckardtowi (lat 39) moherowego beretu.
- Domagamy się dymisji pana Eckardta - mówiła na łamach "Wyborczej" Wiesława
Ziółkowska. Wtórował jej Wojciech Peszyński, wiceszef SdPl w Toruniu,
pokrzykując podczas specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej. -
Absolutnie nie utożsamiamy się też z zawartym w liście twierdzeniem, jakoby
ojciec Rydzyk miał jakieś szczególne zasługi dla naszego regionu.
Postkomuniści przesłali już do marszałka województwa kujawsko-pomorskiego
Piotra Całbeckiego (PO) wniosek o odwołanie jego zastępcy Macieja Eckardta.
Pismo jeszcze nie zostało rozpatrzone, gdyż marszałek Całbecki jest na urlopie.
- Wszyscy wiemy, że lewica wykorzystała pretekst, jakim jest budząca wiele
wątpliwości sprawa rzekomych taśm z wypowiedziami ojca Tadeusza Rydzyka, jak
twierdzi "Wprost", organ założony przez dawnego sekretarza PZPR - Marka Króla.
W gruncie rzeczy to zemsta na Eckardzie za ujawnienie sprawy synekur dla
esbeków i milicjantów w WORD-ach - mówi jeden z prawicowych samorządowców Kujaw
i Pomorza.
"Afera WORD-ów" to ujawniona przez wicemarszałka Macieja Eckardta sprawa
zatrudniania w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego emerytowanych
funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i ZOMO na stanowiskach egzaminatorów
ruchu drogowego. Jednocześnie z pensją egzaminatorów pobierali wysokie
emerytury mundurowe. Nierzadko byli stróże prawa i władzy ludowej pobierali w
sumie wynagrodzenie przekraczające 8 tys. złotych. Kiedy sprawa ujrzała światło
dzienne, Eckardt podjął decyzję o zwolnieniu dyrektorów kilku WORD-ów, na ich
miejsce zatrudniono ludzi młodych, niepowiązanych z postkomunistyczną
nomenklaturą. Dziś nie ulega wątpliwości, że akcja SLD i SdPl wymierzona w
Macieja Eckardta to histeryczna próba obrony finansowych interesów
postkomunistów.

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20070730&id=po02.txt Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Koniec z basenem w Radziejowie
p231 napisała:

> Burmistrz nie chce pływalni nawet za darmo
> Nadal nie wiadomo, kiedy w Radziejowie Kujawskim powstanie
pływalnia. Wszelkie
> dotychczasowe plany i pomysły spaliły jak na razie na panewce. W
ubiegłym roku
> miasto zabiegało o środki w ramach Zintegrowanego Programu



???????????????????????????????????????????????????Operacyjnego
> Rozwoju Regionalnego.
>
> Region
>
> Burmistrz nie chce pływalni nawet za darmo
> Nadal nie wiadomo, kiedy w Radziejowie Kujawskim powstanie
pływalnia. Wszelkie
> dotychczasowe plany i pomysły spaliły jak na razie na panewce. W
ubiegłym roku
> miasto zabiegało o środki w ramach Zintegrowanego Programu
Operacyjnego
> Rozwoju Regionalnego.
>
> R E K L A M A dalej
>
>
> Wniosek pomyślnie przeszedł etap formalny i merytoryczny. -
Waldemar
> Achramowicz, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego
poinformował mnie, że
> pływalnia odkryta nie uzyska dofinansowania - dodaje Sławomir
Bykowski,
> burmistrz Radziejowa. - A na inne rozwiązanie nas nie stać. Nie
mamy kopalni
> węgla ani pól naftowych. Dofinansowanie do krytej pływalni mogło
wynieść do 80
> proc. wartości inwestycji, ale takiej nie wziąłbym nawet za darmo.
Kryta
> pływalnia to nie tylko budowa dachu nad niecką wody, to również m.
in. koszt
> jej całodobowego podgrzania. Łączne, roczne wydatki na jej
utrzymanie
> wynosiłyby kilkaset tysięcy złotych.
> Jak poinformował nas burmistrz, basen na pewno nie powstanie w
obecnym, ani w
> przyszłym roku. Większość środków na sport miasto planuje
przeznaczyć na salę
> gimnastyczną. Miasto ma tylko jedną dużą salę, więc i w tym
zakresie potrzeby
> są bardzo duże. Jeszcze w październiku ma powstać projekt
inwestycji. W
> przyszłym miasto może podjąć starania o środki unijne na ten cel.
> - Unia odrzuca wszystkie wnioski dotyczące odkrytych pływalni,
bowiem
> funkcjonują one tylko kilka miesięcy w roku - mówi Marek Szuszman,
były
> burmistrz Radziejowa. - Własnymi siłami miasto nigdy jej nie
zbuduje.
> Rozwiązaniem jest pływalnia kryta. Trzeba założyć spółkę wraz z
innymi gminami
> na terenie powiatu z udziałem środków uzależnionych od liczby
mieszkańców i
> pozyskać środki unijne z programu na lata 2007-2013.
> O budowie basenu mówi się w Radziejowie od wielu lat, jednak
wszelkie plany i
> pomysły spaliły jak na razie na panewce. Jego brak to problem,
który
> bulwersuje wielu obywateli miasta, bowiem w promieniu 20 km od
Radziejowa nie
> ma żadnej pływalni ani zbiornika wodnego. Również wielu mieszkańców
> okolicznych gmin dojeżdża do Włocławka, Janikowa czy Kruszwicy. I
tak
> pozostanie przez kilka najbliższych lat.
>
> Maciej Mroczyński,
> Nowości Włocławskie
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Remont linii kolejowej dopiero od 2010
Rewolucja na torach w Świętokrzyskiem
Rewolucja na torach w Świętokrzyskiem
Gazeta Wyborcza - 09-01-2009 08:12
To może być rewolucja na świętokrzyskich torach. Arriva PCC, konkurent PKP,
walczy o pasażerów w województwie świętokrzyskim. Samorząd nie mówi “nie” i
zaprasza na rozmowy.
Chodzi o połączenia osobowe, które od lat dotuje samorząd. Pieniądze, rocznie po
kilkanaście milionów złotych, trafiały przez lata do spółki PKP Przewozy
Regionalne. W połowie grudnia ubiegłego roku zmieniła ona jednak właściciela,
przejęły ją samorządy województw - pisze "Gazeta Wyborcza".

- Jeszcze nawet nie wyłoniono nowych władz. Nie wiadomo, jaki będziemy mieć
wpływ na działalność całej spółki, bo mamy tylko trzy procent udziałów - mówi
Wojciech Siporski, dyrektor departamentu infrastruktury Świętokrzyskiego Urzędu
Marszałkowskiego. Wstępnie wiadomo, że w województwie samorząd przejmie około
pół tysiąca pracowników, którzy będą obsługiwać 80 pociągów osobowych. Na ich
dofinansowanie ma iść 12,75 mln zł. Ale PKP jeszcze przed restrukturyzacją
poprosiły, żeby zwiększyć tę kwotę.

Pieniądze niekoniecznie muszą jednak trafić do Przewozów Regionalnych. Jak
dowiedziała się “Gazeta Wyborcza”, urzędnicy marszałka spotkali się już z
władzami polsko-brytyjskiego konsorcjum Arriva PCC. Jako pierwsze w kraju
uruchomiło ono konkurencyjne dla Przewozów Regionalnych połączenia. Stało się to
w 2007 roku w województwie kujawsko-pomorskim.

O tym, że warto się zastanowić nad ofertą konkurencji, przekonana jest Beata
Krzemińska, rzeczniczka prasowa urzędu marszałkowskiego województwa
kujawsko-pomorskiego.

- Dzięki wpuszczeniu konkurencji, w porównaniu z cenami Przewozów Regionalnych,
zaoszczędziliśmy rocznie 10 mln zł. Po początkowych kłopotach jesteśmy
zadowoleni z Arrivy. A zaoszczędzone pieniądze poszły na ponowne uruchomienie
zawieszonej kiedyś przez PKP linii - informuje Krzemińska. Tłumaczy, że przetarg
ogłoszono, gdy PKP po raz kolejny poprosiły o wyższą dotację i zapowiedziały
likwidację kolejnych połączeń. - Efekt od razu był widoczny. PKP zaczęły
remontować swój tabor, który teraz wygląda znacznie lepiej i jest czystszy.
Udało się wprowadzić bilet sieciowy. A gdy doszło do kolejnego przetargu, to
oferta PKP była niższa niż Arrivy - podkreśla rzeczniczka marszałka województwa
kujawsko-pomorskiego. Ma ono pięć procent udziałów w nowej spółce Przewozy
Regionalne.
Żródło:
www.wnp.pl/wiadomosci/69182.html Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Marszałek Caubecki buduje sobie na jak król
Marszałek Caubecki buduje sobie na jak król


Złote Tarasy marszałka
List. W sprawie budowy patio w Urzędzie Marszałkowskim
, Czwartek, 30 Lipca 2009


Po ukazaniu się w „Nowościach” artykuły „Złote Tarasy marszałka”,
opublikowanego 28 lipca, otrzymaliśmy z Urzędu Marszałkowskiego
następujące oświadczenie:

28 lipca br. na pierwszej stronie dziennika „Nowości” ukazał się
artykuł zatytułowany „Złote Tarasy marszałka”. Tenże tytuł jak i
zawarte w artykule stwierdzenia typu: „Kryzys? Nie w kasie
województwa”, „8,5 mln zł przeznacza marszałek Piotr Całbecki na
budowę superpatio w Urzędzie Marszałkowskim” sugerują, że
samorządowe władze województwa w trudnych czasach, gdy wszyscy
musimy oszczędzać, beztrosko wydają miliony złotych na upiększenie
swojej siedziby. Tak by przypominała najbardziej efektowne budynki
stolicy.

Reklama
Reklama

Tymczasem m.in. właśnie z troski o finanse województwa (czyli de
facto portfele mieszkańców Kujawsko-Pomorskiego) samorządowe władze
województwa zdecydowały się na tę inwestycję. Owo patio ma bowiem
pomieścić przede wszystkim kilka (różnej wielkości) sal
konferencyjnych.

W gmachu przy placu Teatralnym brakuje bowiem pomieszczeń (poza salą
obrad Sejmiku), w których mogłoby się zebrać kilkadziesiąt osób. W
efekcie spotkania np. z przedstawicielami lokalnych samorządów (w
ramach konsultacji społecznych programów unijnych) czy podpisanie
umów na dofinansowanie tych zadań muszą być organizowane w
pomieszczeniach wynajętych - choćby Dworze Artusa czy Ratuszu
Staromiejskim.

A to kosztuje. Za wynajęcie na jeden dzień Dworu Artusa podatnicy z
regionu płacą 5 tys. zł. Wynajęcie na godzinę Ratusza
Staromiejskiego kosztuje mieszkańców województwa 2 tys. zł. Co
więcej, w Urzędzie Marszałkowskim brak odpowiednich pomieszczeń, w
których mogłyby obradować komisje Sejmiku. W ich posiedzeniach,
oprócz radnych, biorą udział goście i eksperci. Skutek jest taki, że
obrady, podczas których przygotowywane są i opiniowane projekty
najważniejszych dla regionu uchwał, prowadzone są w ścisku i
duchocie.

Czy w takiej sytuacji plan zagospodarowania dziedzińca Urzędu
Marszałkowskiego na patio, które mieścić będzie odpowiednio
wyposażone sale konferencyjne jest fanaberią samorządowych władz
województwa czy raczej przykładem gospodarnych działań? Zwłaszcza,
że owe patio zasilane będzie energią z wnętrza Ziemi oraz słoneczną,
więc koszty jego eksploatacji będą niskie. W dodatku samorządowe
władze województwa zabiegają o środki unijne na jego zbudowanie. Tak
by inwestycja jak w najmniejszym stopniu obciążała kieszeń
podatników.

W imieniu Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego
Łukasz Walkusz p.o. Dyrektora Gabinetu Marszałka

Od autora:

Obawiam się, że większość mieszkańców Kujawsko-Pomorskiego lepiej
widziałaby inwestycje marszałka w drogi, rozwój gospodarki i
edukacji, niż w budowę patio za 8,5 mln zł. No, ale widoczniej
organizowanie szkoleń i konferencji jest dziś potrzebą pilniejszą.
Mocno to dziwi w okresie kryzysu. Szkoda też, że jedyną alternatywą
dla wynajmowania sal Dworu Artusa i Ratusza Staromiejskiego musi być
wznoszenie trzykondygnacyjnego obiektu z ogrodem zimowym i szklaną
kopułą.

Osobiście nie czuję się przekonana wyżej podaną argumentacją.
Wydatku 8,5 miliona złotych na marszałkowskie patio nie odbieram
jako wyrazu troski o mój portfel. Jeśli tak zarząd województwa chce
się o niego troszczyć, to już lepiej niech w ogóle o nim zapomni.

Małgorzata Oberlan
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Dlaczego ten idealny Toruń lgnie do brzyduli Bydg?
Dlaczego ten idealny Toruń lgnie do brzyduli Bydg?
"Furtka toruńskiej metropolii
Raz w Toruniu, raz w Bydgoszczy - marszałek województwa podtrzymuje
pomysł rotacyjnej stolicy
Marek Nienartowicz, Środa, 21 Stycznia 2009


Czy projekt metropolii bydgosko-toruńskiej jeszcze w ogóle istnieje?
Nie przewiduje jej rząd. Marszałkowie województw widzą ratunek w
zespołach wielkomiejskich.

Rząd Donalda Tuska krok po kroku wycofuje się ze swoich zapowiedzi.
Teraz przygotowuje projekt ustawy o polityce miejskiej i współpracy
jednostek samorządu terytorialnego. Sejm ma się nim zająć na
przełomie marca i kwietnia. Rząd widzi tylko metropolię warszawską
oraz górnośląską. Zaczęłyby działać w 2010 roku.

Co w tej sytuacji z metropolią bydgosko-toruńską? Rząd niby zostawia
dla niej furtkę. Jeśli będzie wola, metropolia może powstać na
terenach zamieszkałych przez co najmniej 500 tysięcy osób. Rząd nie
zachęca jednak do tego, gdyż w ogóle nie przewiduje wsparcia dla
metropolii, np. poprzez wpływy z podatku VAT czy akcyzy.

Reklama
Dlatego Konwent Marszałków Województw wyszedł ze swoją propozycją.
Powstałyby m.in. zespoły wielkomiejskie. Zastąpiłyby obszary
metropolitalne.

- Podtrzymujemy nasze dążenie do utworzenia bydgosko–toruńskiego
obszaru metropolitalnego jako projektu mającego znaczenie dla
rozwoju całego regionu - podkreśla Piotr Całbecki, marszałek
województwa kujawsko-pomorskiego. - Ten projekt to również szansa na
usprawnienie komunikacji między miastami, wspólnej promocji,
wspólnych działań w kilku jeszcze dziedzinach, ale przede wszystkim
możliwość tworzenia zwartego organizmu, przynoszącego rozwój całemu
województwu. Dlatego nadal angażujemy się w tworzenie ustawy
metropolitalnej. Pracując w konwencie marszałków wnieśliśmy własne
postulaty do projektu, które zostaną przesłane do Ministerstwa Spraw
Wewnętrznych i Administracji. Jestem przekonany, że ministerstwo
weźmie je pod uwagę, tym bardziej że w tworzeniu podwalin pod
metropolię mamy spore doświadczenie.

Z naszych informacji wynika, że w przypadku zespołu
wielkomiejskiego, obejmującego Bydgoszcz i Toruń, utrzymana
zostałaby zasada rotacyjności. Jego stolicą oba miasta byłyby za
zmianę.

- Musimy pokazać Warszawie, że u nas jest wielka wola stworzenia
metropolii - uważa prof. Daniela Szymańska, szefowa Zakładu Studiów
Miejskich i Rekreacji w Instytucie Geografii UMK. - Trzeba
wykorzystać każdą szansę. I musimy działać razem, bo szansę na
rozwój regionu daje tylko metropolia obejmująca Bydgoszcz i Toruń."

Pani prof. czas na obudzenie.Toruń to "ideał" pod każdym względem
sam powinien być komuszo-rydzykową metropolią,nieprawda?
Zostawmy już tych biednych bydgoszczan ,niech sami sobie radzą.
Nie uszczęśliwiajmy ich na siłę.
Średniowiecze się już skończyło.
Jeszcze żaden historyk nie zakomunikował pani,że czas podbojów
krzyżackich minął?

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Pora obudzić bydgoszczan. Jaka metropolia. TMMB
Adres, godzina... Jeśli faktycznie liczycie(my?) na "pospolite ruszenie", to warto publicznie podać do wiadomości miejsce i czas takowego spotkania.

A dla zatwardziałych polecam "buuuuczenie" w tle czy pobicie rekordu Guinessa w szybkości przygotowania transparentów ;>

Wg kujawsko-pomorskie.pl będzie to Urząd Miejski w Bydgoszczy (ciekawe, iż nie w rotacyjnej stolicy metropolii?):
www.kujawsko-pomorskie.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=8643&Itemid=1
A na dobranoc polecam lekturę porozumienia, które może (?) zostać podpisane:
www.kujawsko-pomorskie.pl/files/wiadomosci/20080619_btom/porozumienie.doc
Generalnie ogólniki, jednakże zwraca uwagę ten "sympatyczny" punkt:

"Strony postanawiają ponadto, iż:
– prace Kolegium organizować będzie Marszałek Województwa KujawskoPomorskiego przy pomocy powołanego przez siebie Sekretarza,"

Z drugiej jednak strony:
"niniejsze porozumienie partnerskie ma charakter inicjujący współpracę i nie pociąga bezpośrednio zobowiązań prawnych, natomiast wszelkie umowy lub porozumienia komunalne w sprawie jego realizacji, zwłaszcza zawierające zobowiązania majątkowe, w zależności od bieżących potrzeb, dokonywane będą zgodnie z właściwymi przepisami prawnymi. "

Ponowię "NIE POCIĄGA BEZPOŚREDNIO ZOBOWIĄZAŃ PRAWNYCH", zatem obawiać się tego porozumienia nie musimy, natomiast niepodpisanie go przez Bydgoszcz (BĄDŹ POWIAT BYDGOSKI i GMINY BYDGOSKIE!) byłoby jawnym i precedensowym sygnałem, iż "coś jest nie tak"...

Na zakończenie polecam podpis pod porozumieniem:
"Bydgoszcz – Toruń, dn. 27 czerwca 2008 r."

Przypomina to nieco "Toruń-Bydgoszcz Airport" z Festiwalu filmowego Tofifest:
vide:
www.tofifest.pl/upload/file/Map-TOFIFEST-and-TORUN(1).pdf
Zaglądając na stronę festiwalu zauważamy w menu "Tofifest w Bydgoszczy":
www.tofifest.pl/220,l1.html
a tamże:
"370 tysieczna Bydgoszcz, 200 tysięczny Toruń oraz okoliczne miejscowości staną się w niedługim czasie ponad 600 tysięcznym, prężnym europejskim dwumiastem. Tym bardziej, że Toruń stara się wraz z całym obszarem metropolitarnym, o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku."

Ekhem... WRAZ Z CAŁYM OBSZAREM METROPOLITARNYM?

Spoooko, do 2016 roku mieszkańcy Nawarry mają czas dowiedzieć się, iż w naszym regionie jest więcej niż 1 miasto ;)

Ale jak się okazuje... wśród sponsorów brak Bydgoszczy:
www.tofifest.pl/img/sponsorzy.gif
Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Czemu cisza medialna o spotkaniu?!?!
Czemu cisza medialna o spotkaniu?!?!
Toruń, 6 grudnia 2004 r.



Dzisiaj w sali 215 Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu odbyło się spotkanie
władz Regionu oraz parlamentarzystów z Jego Magnificencją Rektorem Akademii
Bydgoskiej im. Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy prof. Adamem Marcinkowskim.

Z zaproszenia skorzystało 10 z 30 parlamentarzystów województwa kujawsko-
pomorskiego: senator Dorota Kempka, senator Marian Żenkiewicz, posłanki Anna
Bańkowska, Grażyna Ciemniak i Barbara Hyla-Makowska oraz posłowie Bogdan
Derwich, Krystian Łuczak, Mirosław Krajewski, Antoni Mężydło i Marcin Wnuk.

Spotkanie zainicjowała Lucyna Andrysiak Przewodnicząca Sejmiku Województwa
Kujawsko-Pomorskiego i Waldemar Achramowicz Marszałek Województwa Kujawsko-
Pomorskiego w myśl stanowiska podjętego 29 listopada 2004 r. przez Sejmik
Województwa Kujawsko-Pomorskiego, który poparł projekt ustawy o przekształce­
niu Akademii Bydgoskiej im. Kazimierza Wielkiego w Uniwersytet im. Kazimie­rza
Wielkiego w Bydgoszczy. Radni województwa uznali tym samym, że rozwój
kształcenia akademickiego w dwóch głównych ośrodkach Województwa Kujawsko-
Pomorskiego - w Bydgoszczy i w Toruniu - wpisuje się w Strategię Roz­woju
Województwa i stwarza szansę do pełniejszego rozwoju naukowego, intelektual­
nego i gospodarczego regionu. Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego
zadeklarował wsparcie, w ramach posiada­nych kompetencji, dla utworzenia i
rozwoju Uniwersytetu w Bydgoszczy.

Parlamentarzyści, którzy skorzystali z zaproszenia na dzisiejsze spotkanie
wyrazili zadowolenie z możliwości wyjaśnienia wszelkich wątpliwości natury
merytorycznej przekształcenia bydgoskiej Akademii w Uniwersytet Kazimierza
Wielkiego. Wysłuchali szczegółowej informacji JM Rektora o aktualnym stanie
uczelni oraz jej najbliższych perspektyw. Potwierdzili również gotowość do
poparcia tej inicjatywy w sejmowym głosowaniu nad projektem ustawy.
Zobowiązali jednak Rektora A. Marcinkowskiego do jak najszybszego
uzupełnienia braku formalnego związanego z szóstym uprawnieniem do
doktoryzowania (Główna Rada Szkolnictwa Wyższego negatywnie zaopiniowała
wniosek o przekształcenie Akademii Bydgoskiej w Uniwersytet Kazimierza
Wielkiego właśnie z powodu tego braku formalnego). Jednocześnie z satysfakcją
przyjęli informację o wynikach kontroli Państwowej Komisji Akredytacyjnej,
która w trakcie swoich prac pozytywnie oceniła jakość kształcenia na 10
kierunkach kształcenia na Akademii Bydgoskiej (trzy kolejne kierunki,
najsilniejsze na tej uczelni, są w trakcie oceniania).

– To najlepszy fundament dla powstania nowego Uniwersytetu im. Kazimierza
Wielkiego w Bydgoszczy – jednomyślnie stwierdzili uczestnicy spotkania.


Za www.kujawsko-pomorskie.pl Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Dzielimy się Grand Prix z Toruniem
Furtka toruńskiej metropolii
Raz w Toruniu, raz w Bydgoszczy - marszałek województwa podtrzymuje
pomysł rotacyjnej stolicy
Marek Nienartowicz, Środa, 21 Stycznia 2009


Czy projekt metropolii bydgosko-toruńskiej jeszcze w ogóle istnieje?
Nie przewiduje jej rząd. Marszałkowie województw widzą ratunek w
zespołach wielkomiejskich.

Rząd Donalda Tuska krok po kroku wycofuje się ze swoich zapowiedzi.
Teraz przygotowuje projekt ustawy o polityce miejskiej i współpracy
jednostek samorządu terytorialnego. Sejm ma się nim zająć na
przełomie marca i kwietnia. Rząd widzi tylko metropolię warszawską
oraz górnośląską. Zaczęłyby działać w 2010 roku.

Co w tej sytuacji z metropolią bydgosko-toruńską? Rząd niby zostawia
dla niej furtkę. Jeśli będzie wola, metropolia może powstać na
terenach zamieszkałych przez co najmniej 500 tysięcy osób. Rząd nie
zachęca jednak do tego, gdyż w ogóle nie przewiduje wsparcia dla
metropolii, np. poprzez wpływy z podatku VAT czy akcyzy.

Reklama
Dlatego Konwent Marszałków Województw wyszedł ze swoją propozycją.
Powstałyby m.in. zespoły wielkomiejskie. Zastąpiłyby obszary
metropolitalne.

- Podtrzymujemy nasze dążenie do utworzenia bydgosko–toruńskiego
obszaru metropolitalnego jako projektu mającego znaczenie dla
rozwoju całego regionu - podkreśla Piotr Całbecki, marszałek
województwa kujawsko-pomorskiego. - Ten projekt to również szansa na
usprawnienie komunikacji między miastami, wspólnej promocji,
wspólnych działań w kilku jeszcze dziedzinach, ale przede wszystkim
możliwość tworzenia zwartego organizmu, przynoszącego rozwój całemu
województwu. Dlatego nadal angażujemy się w tworzenie ustawy
metropolitalnej. Pracując w konwencie marszałków wnieśliśmy własne
postulaty do projektu, które zostaną przesłane do Ministerstwa Spraw
Wewnętrznych i Administracji. Jestem przekonany, że ministerstwo
weźmie je pod uwagę, tym bardziej że w tworzeniu podwalin pod
metropolię mamy spore doświadczenie.

Z naszych informacji wynika, że w przypadku zespołu
wielkomiejskiego, obejmującego Bydgoszcz i Toruń, utrzymana
zostałaby zasada rotacyjności. Jego stolicą oba miasta byłyby za
zmianę.

- Musimy pokazać Warszawie, że u nas jest wielka wola stworzenia
metropolii - uważa prof. Daniela Szymańska, szefowa Zakładu Studiów
Miejskich i Rekreacji w Instytucie Geografii UMK. - Trzeba
wykorzystać każdą szansę. I musimy działać razem, bo szansę na
rozwój regionu daje tylko metropolia obejmująca Bydgoszcz i Toruń.

Pojawiło się stwierdzenie ,że mózg operacji jak zniszczyć Bydgoszcz
jest na umk,no i słusznie jak się okazuje???

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Marszałka CaUBeckiego kryzys nie dotyczy??
Marszałka CaUBeckiego kryzys nie dotyczy??
Złote Tarasy marszałka
List. W sprawie budowy patio w Urzędzie Marszałkowskim
, Czwartek, 30 Lipca 2009


Po ukazaniu się w „Nowościach” artykuły „Złote Tarasy marszałka”,
opublikowanego 28 lipca, otrzymaliśmy z Urzędu Marszałkowskiego
następujące oświadczenie:

28 lipca br. na pierwszej stronie dziennika „Nowości” ukazał się
artykuł zatytułowany „Złote Tarasy marszałka”. Tenże tytuł jak i
zawarte w artykule stwierdzenia typu: „Kryzys? Nie w kasie
województwa”, „8,5 mln zł przeznacza marszałek Piotr Całbecki na
budowę superpatio w Urzędzie Marszałkowskim” sugerują, że
samorządowe władze województwa w trudnych czasach, gdy wszyscy
musimy oszczędzać, beztrosko wydają miliony złotych na upiększenie
swojej siedziby. Tak by przypominała najbardziej efektowne budynki
stolicy.

Reklama
Reklama

Tymczasem m.in. właśnie z troski o finanse województwa (czyli de
facto portfele mieszkańców Kujawsko-Pomorskiego) samorządowe władze
województwa zdecydowały się na tę inwestycję. Owo patio ma bowiem
pomieścić przede wszystkim kilka (różnej wielkości) sal
konferencyjnych.

W gmachu przy placu Teatralnym brakuje bowiem pomieszczeń (poza salą
obrad Sejmiku), w których mogłoby się zebrać kilkadziesiąt osób. W
efekcie spotkania np. z przedstawicielami lokalnych samorządów (w
ramach konsultacji społecznych programów unijnych) czy podpisanie
umów na dofinansowanie tych zadań muszą być organizowane w
pomieszczeniach wynajętych - choćby Dworze Artusa czy Ratuszu
Staromiejskim.

A to kosztuje. Za wynajęcie na jeden dzień Dworu Artusa podatnicy z
regionu płacą 5 tys. zł. Wynajęcie na godzinę Ratusza
Staromiejskiego kosztuje mieszkańców województwa 2 tys. zł. Co
więcej, w Urzędzie Marszałkowskim brak odpowiednich pomieszczeń, w
których mogłyby obradować komisje Sejmiku. W ich posiedzeniach,
oprócz radnych, biorą udział goście i eksperci. Skutek jest taki, że
obrady, podczas których przygotowywane są i opiniowane projekty
najważniejszych dla regionu uchwał, prowadzone są w ścisku i
duchocie.

Czy w takiej sytuacji plan zagospodarowania dziedzińca Urzędu
Marszałkowskiego na patio, które mieścić będzie odpowiednio
wyposażone sale konferencyjne jest fanaberią samorządowych władz
województwa czy raczej przykładem gospodarnych działań? Zwłaszcza,
że owe patio zasilane będzie energią z wnętrza Ziemi oraz słoneczną,
więc koszty jego eksploatacji będą niskie. W dodatku samorządowe
władze województwa zabiegają o środki unijne na jego zbudowanie. Tak
by inwestycja jak w najmniejszym stopniu obciążała kieszeń
podatników.

W imieniu Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego
Łukasz Walkusz p.o. Dyrektora Gabinetu Marszałka

Od autora:

Obawiam się, że większość mieszkańców Kujawsko-Pomorskiego lepiej
widziałaby inwestycje marszałka w drogi, rozwój gospodarki i
edukacji, niż w budowę patio za 8,5 mln zł. No, ale widoczniej
organizowanie szkoleń i konferencji jest dziś potrzebą pilniejszą.
Mocno to dziwi w okresie kryzysu. Szkoda też, że jedyną alternatywą
dla wynajmowania sal Dworu Artusa i Ratusza Staromiejskiego musi być
wznoszenie trzykondygnacyjnego obiektu z ogrodem zimowym i szklaną
kopułą.

Osobiście nie czuję się przekonana wyżej podaną argumentacją.
Wydatku 8,5 miliona złotych na marszałkowskie patio nie odbieram
jako wyrazu troski o mój portfel. Jeśli tak zarząd województwa chce
się o niego troszczyć, to już lepiej niech w ogóle o nim zapomni.

Małgorzata Oberlan

Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: sse
z dzisiejszej GW
z dzisiejszej GW
Specjalna strefa ekonomiczna
Władze miasta i lokalni parlamentarzyści rozpoczynają walkę o lokalizację Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Bydgoszczy. Planują lobbing w rządzie i u marszałka województwa
Bydgoscy politycy chcą, żeby specjalna strefa ekonomiczna, która wkrótce ma powstać na terenie województwa kujawsko-pomorskiego stworzona została w naszym mieście. Dlatego konsolidują siły i niezależnie od opcji politycznej walczą o taką lokalizację.
- Wysłaliśmy list do marszałka województwa kujawsko-pomorskiego, w którym zaprezentowaliśmy nasze atuty. Napisaliśmy, że proponujemy teren 1,5 tys. ha w Bydgoskim Parku Przemysłowym, który mieści się w Zachemie - mówi Lidia Wilniewczyc, zastępca prezydenta Bydgoszczy.
Autorzy listu - prezydent Konstanty Dombrowicz, rektor Akademii Techniczno-Rolniczej Zbigniew Skinder i prezes Zachemu Wojciech Wardacki - napisali, że Park Przemysłowy spełnia najlepsze warunki, żeby właśnie tutaj umiejscowić strefę.
Dodatkowo prezes parku Grzegorz Dudziński i Lidia Wilniewczyc wybierają się do Warszawy na spotkanie z ministrem gospodarki Grzegorzem Woźniakiem oraz z przedstawicielami Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych. Właśnie oni mogą mieć największy wpływ na decyzję rządu i opinię Komisji Europejskiej o stworzeniu i lokalizacji strefy.
Do boju o SSE przymierzają się również lokalni parlamentarzyści. Paweł Olszewski (poseł PO) zapowiada błyskawiczne zorganizowanie spotkania wszystkich bydgoskich posłów i senatorów. - Powstanie strefy, która przyciągnie dużych inwestorów, to historyczna szansa na rozwój Bydgoszczy - mówi. - Musimy pokazać jedność w tak ważnej sprawie, niezależnie od przynależności partyjnej.
Poseł PiS Tomasz Markowski już deklaruje przyłączenie się do lobbingu. - Mamy pole do działania, żeby zrobić coś wspólnie na rzecz Bydgoszczy. Jednak najważniejszy jest interes regionu, zatem warto pomyśleć o strefie w naszym mieście, a podstrefie w Toruniu - przekonuje.
Podobną koncepcję proponuje toruński poseł PiS Zbigniew Giżyński, choć przyznaje: - Z punktu widzenia zaplecza, lepsze warunki ma Bydgoszcz.
Inaczej sposób wyboru lokalizacji strefy widzi marszałek województwa Waldemar Achramowicz. - Zainteresowanym inwestorom prezentujemy wszystkie warianty. To inwestor wskaże, które miejsce najbardziej mu odpowiada. Dopiero wówczas będziemy przekonywać radę ministrów, żeby strefa powstała tam, gdzie są najlepsze warunki dla firmy, która zainwestuje w regionie pieniądze - mówi.
RAMKA
O lokalizację Specjalnej Strefy Ekonomicznej poza Bydgoszczą i Toruniem ubiega się również Grudziądz, Włocławek a nawet Pakość. Bydgoszczanie pokazują, że nasza propozycja jest najlepsza. Na terenie Zachemu znajduje się w pełni uzbrojony teren gotowy do inwestycji z bocznicami kolejowymi. Politycy chcą wskazać na bliskość lotniska i dróg krajowych oraz przygotowanie absolwentów bydgoskich szkół i uczelni. Warunkiem wejścia do strefy firmy jest zadeklarowanie inwestycji o wartości ponad 40 mln euro i zatrudnienia co najmniej 500 osób. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Nie dla przeprowadzki marszałka województwa z T...
Toruń znów Bydgoszczy grozi

Katarzyna Pietraszak, Poniedziałek, 21 Sierpnia 2006

Województwo kujawsko-pomorskie i jego stolica, Bydgoszcz, zniknie z mapy Polski,
jeśli nie oddamy Toruniowi marszałka.

Toruński poseł PiS, Zbigniew Girzyński, wypowiedział wojnę. Chodzi o stołek
marszałka województwa kujawsko-pomorskiego. Bydgoscy politycy PiS, PO i LPR
kilka dni temu porozumieli się w sprawie obsady tego stanowiska. Weszli w
lokalną koalicję i chcą, aby marszałkiem był człowiek z Bydgoszczy. Zawrzało w
środowisku toruńskich polityków. Stawiają sprawę ostro. - Dalsze próby
podejmowane przez polityków z Bydgoszczy spowodują kontrakcję toruńską,
zmierzającą do likwidacji województwa kujawsko-pomorskiego. Toruń zostanie
przyłączony do województwa pomorskiego, a Bydgoszcz do województwa
wielkopolskiego - grzmi Zbigniew Girzyński.

Słynący z odważnych wypowiedzi parlamentarzysta z Torunia mówi dziś wprost: -
Jest cena, której Toruń za istnienie Kujawsko-Pomorskiego płacić nie może.

Antoni Mężydło, toruński poseł PiS, również wystawia armaty, twierdząc, że
bydgoska koalicja to niskie zagranie w typowo bydgoskim stylu. - Porozumiewać
się można w sprawach politycznych, ale nie w tych, które dotyczą lokalnych
antagonizmów. Marszałek powinien być z Torunia. I tego będziemy bronić - zapowiada.

Posłowie z Torunia mówią, że tak dalej być nie może. Grożą, że jeśli sytuacja
się nie zmieni, to Bydgoszcz stanie się prowincjonalnym miastem Wielkopolski.
Dodają, że odpowiedzialność za to poniosą bydgoscy politycy. Tymczasem bydgoscy
politycy nie traktują poważnie gróźb z Torunia.

- To są popisy na lokalny użytek. Posłowie z Torunia najwyraźniej muszą się
pokazać swoim wyborcom i bezsensownie podgrzewają atmosferę - mówi bydgoski
poseł PiS, Tomasz Markowski.

Bydgoscy parlamentarzyści zarzucają kolegom z Torunia, że nie działają w
interesie całego województwa. - Jeśli wojewodą będzie człowiek z Torunia, to
oczywiste, że marszałkiem powinien być człowiek z Bydgoszczy. Zrobimy wszystko,
żeby tak właśnie było. Nie zapominajmy o takich ważnych ośrodkach jak Inowrocław
czy Włocławek i poczekajmy na nominację wojewody - uspokaja Tomasz Markowski.

Nieoficjalnie mówi się, że może do niej dojść jeszcze w tym tygodniu. Wśród
kandydatów znajduje się p.o. wojewody Marzenna Drab i doradca byłego wojewody
Krzysztof Derdowski. Nie wyklucza się także, że nowy wojewoda zostanie
przywieziony „w teczce”.

Za Expressem Bydgoskim

Przepraszam, ale czy ktos moze mi wytlumaczyc, dlaczego zdaniem torunskich
politykow marszalek ma byc z Torunia i jest to podstawa, bez ktorej nie moze
istniec to wojewodztwo? Przeciez, co sami torunianie pisali na tym forum, tu
chodzi o umiejscowienie urzedow, a torunscy polityce ida kilka krokow dalej i
krzycza, ze jesli marszalkiem nie bedzie torunianin, to nici z wojewodztwa. Jak
to? Torunianin musi byc marszalkiem i moze byc wojewoda, w innym wypadku
Kujawsko-Pomorskie nie ma prawa bytu, tak? Czemu marszalkiem nie moze zatem byc
wloclwianin, grudziadzanin czy, o zgrozo!, bydgoszczanin?

Czytajac ten artykul dochodze do wniosku, ze komus sie zdrowo w glowach
poprzewracalo. Nagle sie okazuje, ze nie tylko umiejscowienie urzedow odgrywa
podstawowa role. I pomyslec, ze jeszcze jakis czas temu na tym forum pisano o
zachlannosci Bydgoszczy... Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Pojawił się nowy przewoźnik pasażerski
Konkurencja wjedzie na tory
Konkurencja wjedzie na tory
Kolejowe przewozy regionalne czeka rewolucja. Miejsce PKP chce zająć spółka Rail
Szczakowa do tej pory specjalizująca się w transporcie towarów. PKP twierdzi, że
jest gotowa do konkurencji.
Jak się dowiedzieliśmy do kilku urzędów marszałkowskich dotarła już oferta
spółki Kolej Nadwiślańska należącej do PCC Rail Szczakowa, która zajmowała się
do tej pory przewozami towarowymi. Proponuje rozmowy na temat obsługi lokalnych
połączeń kolejowych. – Mamy już licencję na przewozy osobowe, teraz staramy się
o spełnienie innych wymogów formalnych, m.in. świadectw bezpieczeństwa – mówi
Rafał Błaszkiewicz, prezes zarządu Kolei Nadwiślańskiej.
- Bardzo ważne jest to, czy firma będzie miała tabor. My mamy szynobusy i na
pewno nie zgodzimy się na to, by im je wynajmować. Jeżeli jednak oferta będzie
ciekawa, to niczego nie wykluczam – mówi Waldemar Achramowicz, marszałek
województwa kujawsko-pomorskiego.
- Chcemy kupić używane autobusy szynowe, które pozwolą nam na rozpoczęcie
działalności, a później będziemy sprzęt unowocześniać – odpowiada Błaszkiewicz.
Kolej Nadwiślańska jest zainteresowana regionami, gdzie może liczyć na zaplecze
techniczne, dzięki któremu pociągi można byłoby sprzątać, dokonywać drobnych
napraw itd.
Spółka nie chce, by jej pociągi prowadzili maszyniści PKP. – Mamy swoich, a jak
będzie ich za mało – znajdziemy kolejnych – zapowiada Błaszkiewicz.
Marszałkowie województw, którzy są organizatorami regionalnych przewozów
pasażerskich narzekają na PKP Przewozy Regionalne, które do tej pory nie
doczekały się większej konkurencji. Twierdzą, że rozliczenia z PKP nie są jasne,
rachunki za wykonywaną pracę zawyżone, a rozmowy z władzami trudne.
- Dlatego Rail Szczakowa ma spore szanse na powodzenie – przewiduje Piotr
Rachwalski, prezes Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei. – Jeżeli zaproponuje
niższą cenę za usługi, co w polskich warunkach nie powinno być trudne, to
znajdzie dla siebie rynek. PKP miało do tej pory jeden pomysł na ograniczenie
kosztów. Likwidowało połączenia i mówiło, że to ma uzasadnienie ekonomiczne.
Jednak wraz ze spadkiem liczby linii kolejowych, ciągle wzrastały oczekiwania
finansowe. Samorządy się na to godziły, ale teraz chyba zauważyły tę chorą
sytuację i szukają nowych rozwiązań.
A jak na pojawienie się konkurenta reaguje PKP? – Oczywiście, że liczymy się z
konkurencją i powoli się do niej przygotowujemy – mówi Leszek Ruta, prezes PKP
Przewozy Regionalne. – Inwestujemy w tabor, staramy się na niego o pieniądze
unijne, firma jest coraz lepiej zarządzana.
Ruta podkreśla, że dziś na rynku nikt nie dorównuje PKP PR pod względem ilości
taboru i innym firmom będzie trudno zaspokoić potrzeby przewozowe. – Jeżeli
samorządy będą organizowały uczciwe przetargi na obsługę linii, poradzimy sobie
– dodaje.
Tymczasem samorządy coraz bardziej denerwują się na poczynania Przewozów
Regionalnych. Przykładem jest województwo zachodniopomorskie.
Na początku października PKP zamierzało skrócić trasę pociągu ze Szczecina do
Kostrzyna, bo jego zdaniem jeździło w nim zbyt mało podróżnych. Urząd
marszałkowski twierdził, że PKP zaniża te wyliczenia.
W poniedziałek pociąg nie wyjechał na trasę, a to wywołało natychmiastowy
protest okolicznych mieszkańców, którzy zablokowali tory. Podziałało i już
następnego dnia pociąg kursował normalnie.
Całe zdarzenie jednak zdenerwowało wicemarszałka Zachodniopomorskiego Henryka
Rupnika. – PKP chce zrzucić pełną odpowiedzialność i koszty na samorząd. To, co
oni wyprawiają, to gra o pieniądze, żeby jak najwięcej ich wziąć od samorządu.
Dość tego – stwierdził. Zdecydował się rozmawiać z Koleją Nadwiślańską.
Na razie nie wiadomo, kiedy nowa firma mogłaby zacząć wozić pasażerów. Prezes
Błaszkiewicz twierdzi, że do czasu uruchomienia nowych połączeń może minąć rok.
Tyle czasu potrzeba na rozmowy, negocjacje, rozstrzygnięcie przetargów i
podpisanie umów.
PCC Rail Szczakowa to największa w kraju odkrywkowa kopalnia piasku. Prowadzi
również przewozy kolejowe i dzisiaj to jeden z największych polskich
przewoźników. W 2004 r. jej przychody ze sprzedaży netto osiągnęły 168 mln zł, a
tylko w II kwartale tego roku przewiozła 2 mln 310 ton towarów – m.in. węgla,
piasku, artykułów chemicznych itd. Firma ma 50 lokomotyw, ponad tysiąc wagonów
towarowych, 13 bocznic i ponad 150 km torów. Dla uruchomienia połączeń
pasażerskich utworzyła spółkę Koleje Nadwiślańskie. Przeczytaj wicej postw z tematu



Temat: Elbląg do Pomorza
hmmmmm,,, jeszcze raz bo widze ze do sfrustrowanego kolegi niewiele dociera

Gość portalu: moherek z torunia napisał(a):

> lokomotywy wyborcze ...ale tylko w przypadku partii innych niż PiS.Czemu to
> oddzielasz?Bo jest wygodnie?Czy może takie są fakty?Np taką lokomotywą w
> toruniu był lewandowski z SdPl...

brawo misiu, alez wlasnie z tego powodu- powszechnosci zjawiska fakt ten nijak
nie wplywa "lagodzaco" na 20%poparcie dla lsd w Bydgoszczy:)

a w przypadku partii innych niz pis- rozdzielam je,,, stawiajac teze, ze pis
jako partia bez wiekszgo znaczenia parlamentarnego do ostatnich wyborow nie
miala wiele znaczacych, rozpoznawalnych nazwisk- czy to tak trudno pojac?
wyrazilem sie poprzednio jasno. I powtorze- wydaje sie, ze ich sukces wyborczy
to wynik jedynie skutecznej kampanii wyborczej czyli demagogii na potege oraz
wspacia autorytetu:)-o.tadejro. Mam nadzieje, ze tym razem zlapiesz tok
rozumowania, Bydgoszczaninie o intelekcie rzeczywiscie moherka. nic mniej nic
wiecej w tym temacie.

wiekszosc glosujacej polski sie na to nabrala. w tym w swej wiekszosci
bydgoszczanie

> Co do okręgów - są utworzone takie a nie inne
> bo wynika to z podziału administracyjnego kraju.Nie wypierajcie się moherki
> Włocławka bo bez niego nie stanowilibyście żadnej przeciwwagi w stsunku do
> dwukrotnie większej Bydgoszczy.

nie pojmiesz tego, ale pierwsza czesc wypowiedzi poniekad czyni niezasadna
druga jej czesc- torunianie moga sie wypierac badz nie -wloclawka i obszaru
bylego woj.wloclawskiego. Jest fakem ze na skutek podzialu na okregi wyborcze
byle torunskie zostalo w jeden okreg wlaczone z b.wloclawskiem i tyle. Nikt
nikogo nie wybieral, z nikim sie nie bratal, jak zdaje sie zaczelo sie roic w
twoim malym rozumku, misiu:)
jesli natomiast pytasz o moje prywatne zdanie, czy sie prywatnie bratalem z
jakims wloclawianinem, co caly czas powtarzasz naduzywajac drugiej osoby liczby
mnogiej, to niestety- wloclawian znam glownie zza szyby samochodu podrozujac
krajowa 1ka.

> I należy tu zapłakać nad toruńską częścią
> województwa gdzie Samoobrona zrównała się wynikami z PO....

,,,i tu jedynie mozna wiec zaplakac nad twoja glupowata tendencja do nadmiernie
uproszczonej wizji swiata, choc skrojonej na miare twojego mozdzku.
po raz setny (ponoc kropla drazy skale:)-w okregu torunsko-wloclawskim, glownie
glosami b.wloclawskiego faktycznie zapewne samoobrona osiagnela przyzwoity
wynik.

> A że Toruniem rządzi SLD - Zaleski nie dlatego ma takie dobre ukłądy z
achramowiczem bo to takie
> dobre chłopaki tylko dlatego że wywodzą się z jednego politycznego
> miotu...

nadal nie kumasz faktow, moherku- zaleski przypominam, nie nalezal i nie nalezy
do sld, achramowicz owszem- jak wiekszosc w kraju marszalkow wojewodztw z
nadania poprzedniego rzadu. Nie bede przepraszal, ze marszalkiem wojewodztwa
kujawsko-pomorskiego z miastami toruniem i bydgoszcza zostal torunczyk.
..wiec trudno dociec co miales na ...mysli(?)piszac, ze wywodza sie z jednego
politycznego miotu.

> achramowicz jak może wspiera "swoje" miasto -

opisujesz powszechne niestety w polsce zjawisko ...upraszczajac- kumoterstwa.
nic tylko ubolewac. tyle, ze zdaje sie nie o tym zjawisku
wczesniej ...rozmawialismy.

> poczekajmy na wybory
> samorządowe - wygraną ma w kieszeni.I tak to się toczy.

?? sld ma wygrac wybory samorzadowe?? no ciekawe rzeczy przepowiadasz:) no,
chyba, ze glosami Bydgoszczan znowu:) sondaze jednak wskazuja na dominujaca
pozycje piss-u:)


Zresztą toruń w zasadzie

> swój byt zawdzięcza komuchom - to oni 60 lat temu wmusili uniwerek lwowski w
tą biedną mieścinę...

taaa, kompleksy kolegi moherka z bydgoszczy.
kolega o II wojnie slyszal? ...o jalte i dokladna historie uniwersytetu,
relacje i wspomnienia profesury z lwowa nie pytam

pozdrowienia dla 3m oraz rozumnej czesci sasiadow z kujaw i pomorza:) Przeczytaj wicej postw z tematu



Strona 2 z 3 • Wyszukiwarka znalaza 114 wynikw • 1, 2, 3